Miguel Pardeza, dyrektor sportowy Realu Madryt, wyraził swoje rozczarowanie postawą arbitrów w środowym spotkaniu „Królewskich” z Villarrealem, które zakończyło się remisem 1:1.
Przypomnijmy, że w tym pojedynku czerwone kartki obejrzeli Sergio Ramos i Mesut Oezil. Co więcej, z ławki trenerskiej wyrzuceni zostali Jose Mourinho i Rui Faria. Dla tego drugiego było to już czwarte wykluczenie w ostatnich czterech miesiącach.
Największe oburzenie w szeregach Realu Madryt wywołał skandal kartkowy. Tuż po zakończeniu spotkania wiele mówiło się o tym, że Marco Ruben obejrzał od arbitra dwie żółte kartki, a i tak nie został z boiska wyrzucony. Dlatego też Miguel Pardeza apeluje do sędziów, aby klub z Madrytu był traktowany tak samo jak wszystkie inne.
– My chcemy po prostu grać na takich samych zasadach jak wszystkie inne zespoły. Wszystko, o co prosimy, to, by być traktowanym jak inni – powiedział dla „Marki”.
– Dzielimy oburzenie i zakłopotanie zespołu tym, co się stało. Rozumiemy, że niektórzy piłkarze nie byli w stanie stłumić swojego zdumienia i frustracji. To był przykład sędziowania, którego nie widzieliśmy jeszcze w przypadku Barcelony. Jesteśmy zaniepokojeni widocznym brakiem równego traktowania.










