Bartosz Białek w ostatnich miesiącach robi furorę na boiskach PKO Ekstraklasy, gdzie w swoim debiutanckim sezonie stał się kluczową postacią „Miedziowych”. Dzięki znakomitej grze młody napastnik jest obiektem zainteresowania wielu zagranicznych klubów. 18-latek jak na razie nie zawraca sobie głowy informacjami na swój temat i skupia się na jak najlepszej grze dla Zagłębia Lubin. Wszyscy dobrze wiemy, że w naszej lidze było paru piłkarzy o podobnych umiejętnościach co Bartosz Białek, jednak gdy wyruszyli na zagraniczne podboje, słuch o nich zaginął.
W ekstraklasie młodzieżowiec „Miedziowych” zadebiutował 10 listopada 2019 roku przeciwko Rakowi Częstochowa. Podczas debiutu sprawił sobie znakomity prezent na osiemnaste urodziny, które obchodził dzień później. Strzelił wówczas bramkę i zaliczył asystę, a choć jego drużyna zremisowała to spotkanie, 18-latek zaprezentował polskim kibicom swój nieprzeciętny talent.
W następnych meczach Zagłębia Lubin Bartosz Białek pokazał, że jego znakomity debiut nie był jednorazowym wyskokiem. Od premierowego występu w rozgrywkach PKO Ekstraklasy uzbierał na swoim koncie 18 meczów, dokładając do tego osiem bramek. Jak na debiutancki sezon tego 18-latka jest to znakomity wynik, biorąc pod uwagę, że strzelał gole Legii Warszawa, Lechii Gdańsk i Pogoni Szczecin, czyli drużynom z górnej części tabeli.
Kredyt zaufania od trenera Seveli
Bartosz Białek urodził się 11 listopada 2001 roku w Brzegu. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w miejscowej Stali, jednak w wieku 10 lat przeniósł się do oławskiego MKS-u. Po trzech latach spędzonych w Oławie trafił do Zagłębia Lubin. Jak sam twierdzi, wybrał akademię Zagłębia, ponieważ jakość szkolenia stoi tam na bardzo dobrym poziomie, zaplecze jest świetne, a lokalizacja również dobra.
Na początku swojej przygody Bartosz Białek grał w juniorach „Miedziowych”. Jego dobra postawa na szczeblu juniorskim nie umknęła trenerom i już w sezonie 2017/2018 Białek został włączony do kadry drużyny rezerw. W drugiej druzynie młody napastnik Zagłębia występował przez dwa lata, ale to na początku obecnego sezonu zachwycał skutecznością w trzeciej lidze. Dzięki świetnej formie w zespole rezerw 18-latek został zaproszony przez trenera Martina Sevelę na treningi pierwszej drużyny. Białek podczas treningów zaprezentował się na tyle dobrze, że trener „Miedziowych” wystawił go w spotkaniu z Rakowem Częstochowa w pierwszym składzie. Napastnik wyśmienicie odpłacił się trenerowi za zaufanie, strzelając bramkę i zaliczając asystę.











