W dopiero co zakończonym sezonie angielskiej ekstraklasy obrodziło graczami, którzy niespodziewanie zaskoczyli wysoką dyspozycją. Zawodnikami operującymi dotychczas jedynie na drugim czy nawet trzecim planie, lecz w kampanii 2018/2019 błyszczącymi pełnym blaskiem. Piłkarzami, którzy niezależnie od wieku wznieśli się na znacznie wyższy poziom. Przedstawiamy ranking zawodników, którzy naszym zdaniem zasłużyli na miano odkryć sezonu 2018/2019 w Premier League.
Na samym początku warto wyjaśnić, jak powstał ranking. Każdy redaktor naszego portalu zajmujący się tematyką angielskiej ekstraklasy przedstawił listę pięciu kandydatów, którzy jego zdaniem powinni znaleźć się w zestawieniu. Fundamentalną rolę odgrywała kolejność. Zawodnik zajmujący pierwsze miejsce na każdej z list otrzymał 12 punktów, drugi 10 punktów, trzeci 8 punktów itd. W ten sposób powstał ranking pięciu największych odkryć sezonu 2018/2019 w Premier League.
5. Ruben Neves (22 lata, Portugalia, Wolverhampton Wanderers)
Maestro środka pola „The Wolves” czarował już na boiskach Championship w sezonie 2017/2018. Przeskok do wyższej klasy rozgrywkowej nie sprawił zawodnikowi żadnych problemów. Wręcz przeciwnie – w mniej fizycznej lidze Ruben Neves pokazał pełnię umiejętności. Pod względem techniki Portugalczyk już teraz znajduje się na najwyższym poziomie. W sferze czytania gry jest jeszcze lepiej. Jednak tym, co najbardziej wyróżnia zawodnika Wolverhamptonu Wanderers, jest niesamowity przegląd pola. W ten sposób gdy Ruben Neves jest w posiadaniu piłki, w każdym momencie może obsłużyć kapitalnym podaniem któregoś z ofensywnych graczy „The Wolves”. Świetny sezon w wykonaniu Portugalczyka sprawił, że zawodnika chętnie widziały u siebie czołowe kluby Europy. Brytyjskie media ostatnio spekulowały o możliwym transferze do Liverpoolu. Problem może jednak stanowić żądana cena – 100 milionów funtów.
4. Diogo Jota (22 lata, Portugalia, Wolverhampton Wanderers)
Pierwszej części sezonu 2018/2019 snajper „The Wolves” nie mógł zaliczyć do udanych. W drugiej nadrobił jednak wszystko z nawiązką. Po zdobyciu hat-tricka w niesamowicie emocjonującym meczu z Leicester City Diogo Jota w końcu udowodnił, że jest graczem z olbrzymim potencjałem. Razem z Raulem Jimenezem stworzył jeden z najgroźniejszych duetów snajperów w Premier League w dopiero co zakończonym sezonie. Obecnie nikt nie wyobraża sobie jedenastki Nuno Espirito Santo bez Diogo Joty w składzie. Kariera Portugalczyka nabrała tempa, a może być tylko lepiej, choć poprzeczka na pewno zostanie ustawiona znacznie wyżej. Szczególnie że pokonanie bariery dziesięciu ligowych trafień nie powinno być dla snajpera jakimkolwiek problemem.











