
Napastnik, który grał na każdej pozycji w ataku, strzelał gole obiema nogami i głową, a w pressingu był nieustępliwy.
Urodził się 4 grudnia 1996 roku w Porto, a dorastał w São Cosme w Gondomarze. Matka pracowała w fabryce podzespołów elektronicznych do samochodów, ojciec w firmie dźwigowej w Gondomarze. Wolny czas Diogo spędzał z piłką na podwórku babci, mającym trzy na piętnaście metrów. Rodziców nie było stać na markowe korki, a on nigdy o nie nie prosił.
Za pierwsze piłkarskie wspomnienie uważał Euro 2004. Ćwierćfinał z Anglią oglądał w domu z ojcem i młodszym bratem André i zapamiętał, jak Ricardo obronił rzut karny bez rękawic. Jego idolem był Cristiano Ronaldo.
Jako siedmiolatek trafił do Gondomar SC i spędził tam prawie dziesięć lat. Rodzice płacili klubowi co miesiąc za to, żeby mógł grać. Jota to portugalska nazwa litery J; przydomek przylgnął do niego w dzieciństwie i odróżniał go od innych Diogo w drużynie.
W Gondomarze zaczynał jako lewy pomocnik, ustawiany tam po to, żeby poprawił grę lewą nogą. Później grał jako „dziesiątka”, napastnik i lewoskrzydłowy. Na skrzydle nie czuł się najlepiej, bo nie był zawodnikiem od dośrodkowań. Jako chłopiec był na testach w FC Porto i Benfice, później trenował też w SC Braga, ale żaden z tych klubów go nie zatrzymał.
Do kategorii U-15 był niski i drobny, choć już wtedy chętnie wchodził w starcia. Około 16.–17. roku życia wyraźnie urósł i nabrał siły, a jego atutem stały się start i przyspieszenie. W przełomowym sezonie w juniorach, wciąż jako pomocnik, strzelał gole każdemu rywalowi w lidze. Jego trener José Carlos Magalhães, który znał go od jedenastego roku życia, jako skaut Benfiki polecił go temu klubowi.
W 2013 roku, jako szesnastolatek, przeszedł do FC Paços de Ferreira. Zamieszkał w klubowym internacie, tam skończył szkołę i nie wyprowadził się z niego nawet wtedy, gdy grał już w pierwszym zespole. Wiedział, że młodym piłkarzom w Portugalii trudno przebić się do pierwszego zespołu, a grę za granicą zawsze traktował jako szansę. Poprosił koordynatora akademii Gilberta Andradę o pomoc w nauce hiszpańskiego.
Przed sezonem 2014/15 badania wykazały nieprawidłowość w zapisie EKG. Przez miesiąc nie mógł trenować, dopóki badanie elektrofizjologiczne nie pozwoliło mu wrócić do gry.
W pierwszym zespole zadebiutował 19 października 2014 roku pod wodzą Paula Fonseki, w meczu Pucharu Portugalii z Atlético Reguengos (4:0), w którym strzelił gola. W Primeira Liga zagrał pierwszy raz 20 lutego 2015 roku z Vitórią Guimarães. Został najmłodszym od czasów Cristiano Ronaldo piłkarzem, który strzelił dwa gole w jednym meczu portugalskiej ekstraklasy. Jego były trener Jorge Simão nazwał go publicznie następcą Ronaldo; Jota przyznawał, że dodało mu to pewności siebie.
W 2016 roku kupiło go Atlético Madryt, ale po okresie przygotowawczym trener powiedział mu, że w tym sezonie nie widzi dla niego ważnej roli. Nie rozegrał dla Atlético żadnego oficjalnego meczu i został wypożyczony do FC Porto. W pierwszym spotkaniu, w którym Nuno Espírito Santo wystawił go w podstawowym składzie, 1 października 2016 roku z CD Nacional, strzelił trzy gole jeszcze przed przerwą: lewą nogą, prawą i głową. W grudniu tego roku zdobył pierwszą bramkę w Lidze Mistrzów, w wygranym 5:0 meczu z Leicester City.
Miał wysoką klauzulę odstępnego, a Porto nie kupowało piłkarzy za takie kwoty. Do Atlético, gdzie nie miał grać, nie chciał wracać. W lipcu 2017 roku wybrał wypożyczenie do Wolverhampton Wanderers, wtedy w Championship, bo trenerem był tam Nuno, a w drużynie grał Rúben Neves. Przekonał go agent Jorge Mendes, choć w Portugalii nie brakowało sceptyków. Sam mówił, że czasem trzeba zrobić krok w tył, żeby zrobić dwa do przodu.
W styczniu 2018 roku Wolves ogłosiły, że transfer stanie się definitywny. W sezonie 2017/18 był najlepszym strzelcem zespołu, który wygrał Championship, a w wygranym 4:0 meczu z Boltonem, który przesądził o tytule, strzelił gola.
Początek w Premier League był trudny. Przyznawał, że był spięty i nerwowy, a brak goli tylko to pogłębiał. Przełom przyszedł 5 grudnia 2018 roku, dzień po jego 22. urodzinach: strzelił wtedy pierwszego ligowego gola w wygranym meczu z Chelsea. Z czasem zgrał się z Raúlem Jiménezem: 19 stycznia 2019 roku zdobył hat tricka w wygranym 4:3 meczu z Leicester City, a zwycięskiego gola strzelił w doliczonym czasie po podaniu Jiméneza.
W sezonie 2019/20 strzelił hat tricki w dwóch kolejnych meczach Ligi Europy: z Beşiktaşem, wchodząc z ławki, i z Espanyolem. Wolves doszły wtedy do ćwierćfinału tych rozgrywek. W 2020 roku, reprezentując Wolves, wygrał pierwszą edycję turnieju ePremier League w grze FIFA.
We wrześniu 2020 roku przeszedł do Liverpool FC i dostał numer 20. Przed podpisaniem kontraktu rozmawiał z Jürgenem Kloppem przez wideo i, jak mówił, nie musiał się nawet zastanawiać. Klopp jasno określił jego zadanie: rzucić wyzwanie tercetowi Roberta Firmino, Sadio Mané i Mohameda Salaha, a nie zadowalać się rolą rezerwowego.
Gola strzelił już w ligowym debiucie z Arsenalem, osiem minut po wejściu na boisko. 27 października 2020 roku zdobył dziesięciotysięczną bramkę w historii Liverpoolu, w meczu Ligi Mistrzów z FC Midtjylland, a na wyjeździe z Atalantą strzelił hat tricka. Tak skutecznego początku nie miał w Liverpoolu nikt od czasów Robbiego Fowlera w 1993 roku. W grudniu 2020 roku uraz kolana wyłączył go z gry na prawie trzy miesiące.
W sezonie 2021/22 Liverpool zdobył Puchar Ligi i Puchar Anglii. Jota strzelił oba gole w półfinale Pucharu Ligi na wyjeździe z Arsenalem, a w ćwierćfinale Pucharu Anglii dał zwycięstwo nad Nottingham Forest. W obu finałach z Chelsea wchodził z ławki. W finale Pucharu Ligi, po bezbramkowym remisie, rzuty karne wykonali wszyscy piłkarze na boisku, a Liverpool wygrał serię 11:10.
W kwietniu 2023 roku w 94. minucie dał Liverpoolowi zwycięstwo nad Tottenhamem na Anfield. Został wybrany piłkarzem miesiąca Premier League za styczeń 2024 roku. W lutym 2024 roku Liverpool znów wygrał Puchar Ligi; Jota strzelił gola w trzeciej rundzie z Leicester City, ale w finale nie zagrał.
Pod wodzą Arne Slota zdobył z Liverpoolem mistrzostwo Anglii w sezonie 2024/25. W meczu z Tottenhamem (5:1), który 27 kwietnia 2025 roku zapewnił tytuł, wszedł z ławki. Wcześniej w tym miesiącu strzelił przed trybuną The Kop zwycięskiego gola w derbach Merseyside z Evertonem. Była to ostatnia bramka w jego karierze.
22 czerwca 2025 roku ożenił się z Rute Cardoso, z którą miał troje dzieci. 3 lipca 2025 roku zginął w wypadku samochodowym w Hiszpanii, w prowincji Zamora, razem z młodszym bratem André, piłkarzem FC Penafiel. Liverpool zastrzegł numer 20 we wszystkich swoich drużynach, także w zespole kobiet i w akademii. Wolves przyjęły go do klubowej galerii sław.
Mógł grać na każdej z trzech pozycji w ataku: schodzić do środka ze skrzydła albo występować jako środkowy napastnik. Sam mówił, że nie ma ulubionej pozycji, a rola zależy od sposobu gry zespołu i rywala. Wykańczał akcje obiema nogami: prawą uderzał mocniej, lewą dokładniej. Obrońcy nie mogli więc spychać go na słabszą nogę. Lewą wyćwiczył w Gondomarze, gdzie grał jako lewa „ósemka”. Nie uważał się za świetnego dryblera; więcej dawała mu nieprzewidywalność, bo rywal nie wiedział, którą nogą uderzy.
Mimo niewielkiego wzrostu dobrze grał głową. W polu karnym często był we właściwym miejscu we właściwym momencie. Takiego instynktu trudno nauczyć. Myślał szybko i grał bezpośrednio, nastawiony przede wszystkim na gola.
Z piłką był najgroźniejszy, gdy prowadził ją w szybkim tempie, zwłaszcza w kontratakach, i gdy atakował przestrzeń za obrońcami. Dobrze przyjmował piłkę i umiejętnie zasłaniał ją ciałem, więc mimo niewielkiej postury utrzymywał się przy niej pod presją. Gorzej czuł się tyłem do bramki, przy przyjęciu między liniami; wolał dostawać piłkę przodem do bramki.
Do pressingu Liverpoolu wpasował się od razu. Zamykał linie podań, ustawiał się tak, by kierować rywala w stronę partnerów, i odzyskiwał piłkę zarówno odbiorem, jak i przechwytem.
Grał w reprezentacjach Portugalii U-19, U-21 i U-23. Pierwsze powołanie do seniorskiej kadry dostał w marcu 2019 roku, a w czerwcu był w kadrze na turniej finałowy Ligi Narodów, ale nie zagrał. Zadebiutował 14 listopada 2019 roku w wygranym 6:0 meczu eliminacji Euro 2020 z Litwą, wchodząc w 83. minucie za Cristiano Ronaldo, swojego idola z dzieciństwa.
Pierwszego gola dla Portugalii strzelił 5 września 2020 roku w meczu Ligi Narodów z Chorwacją (4:1) na Estádio do Dragão. Na Euro 2020, rozgrywanym w 2021 roku, zdobył bramkę w przegranym 2:4 meczu z Niemcami w Monachium. Uraz łydki, którego doznał w październiku 2022 roku w meczu z Manchesterem City, wykluczył go z mistrzostw świata w Katarze. Na Euro 2024 zagrał w trzech meczach, w tym w 1/8 finału ze Słowenią.
8 czerwca 2025 roku wszedł na boisko w 105. minucie finału Ligi Narodów z Hiszpanią, który Portugalia wygrała po rzutach karnych. Było to ostatnie trofeum w jego karierze.
| Sezon | Klub | Rozgrywki | M | Min | Gole | Asysty |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 2024/2025Liga Mistrzów | Liverpool | Liga Mistrzów | 4 | 237 | 0 | 0 |
| 2024Mistrzostwa Europy | Portugalia | Mistrzostwa Europy | 3 | 97 | 0 | 0 |
| 2023Eliminacje ME | Portugalia | Eliminacje ME | 7 | 225 | 2 | 2 |
| 2022/2023Premier League | Liverpool | Premier League | 2 | 30 | 0 | 0 |
| 2021/2022Premier League | Liverpool | Premier League | 2 | 170 | 1 | 0 |