W trzecim meczu reprezentacji Polski pod wodzą Jerzego Brzęczka zmierzyliśmy się z Portugalią. Co ciekawe, nowy selekcjoner przetestował w tym spotkaniu już trzecie ustawienie. „Biało-czerwoni” zagrali bez teoretycznych skrzydłowych w ustawieniu 1-4-3-1-2. Niestety do końca to nam się nie opłaciło, bo daliśmy się zdominować rywalowi i przegraliśmy 2:3. Po meczu przedstawiamy nasze oceny Polaków za spotkanie z Portugalią (skala szkolna 1-6).
Łukasz Fabiański (3)
Fabiański zrobił swoje w tym meczu. Przy straconych golach nie miał za dużo do powiedzenia. Jedno z jego wyjść z bramki ułatwiło interwencję Kędziory, która uchroniła nas przed stratą czwartego gola. Zaliczył spotkanie bez większych błędów.
Artur Jędrzejczyk (2+)
Do straty trzeciego gola miał dużo problemów w swojej strefie, ale to głównie przez brak pomocy ze strony Kurzawy. Nie brał udziału w wielu akcjach ofensywnych, ale to raczej przez obecność na jego stronie Bernardo Silvy. Widać po nim, że dawno nie grał na boku, nawet w klubie ostatnio występuje w roli stopera.
Jan Bednarek (3)
Kolejny przyzwoity mecz piłkarza Southampton. Kilka razy musiał schodzić do lewej strony, aby asekurować kolegów. Chyba powoli staje się pewniakiem do roli partnera przy Kamilu Gliku. Przydałoby się więcej gier w klubie.
Kamil Glik (3)
Podobnie jak Bednarek, czyli przyzwoity mecz. Niestety strzelił gola samobójczego przy próbie ratowania błędu Bereszyńskiego. Do niego i do Bednarka można się przyczepić lekko przy pierwszym golu, kiedy dali swobodnie wejść Andre Silvie w pole bramkowe i Portugalczyk zdobył gola na 1:1.
Bartosz Bereszyński (3+)
Kolejny dobry mecz w wykonaniu zawodnika Sampdorii. W zasadzie nie widać braku w naszej reprezentacji Łukasza Piszczka, bo Bereszyński świetnie wywiązuje się z zastępowania „emerytowanego” starszego kolegi. Dobrze pokazywał się do przodu w akcjach ofensywnych. W defensywie popełnił jeden błąd przy drugiej bramce dla Portugalii, gdzie przepuścił Rafę Silvę. Zagrał tylko 45 minut, bo został uderzony w twarz przez jednego z rywali. Selekcjoner wolał nie ryzykować zdrowia swojego podstawowego obrońcy.
Rafał Kurzawa (+1)
Najsłabszy mecz w reprezentacji 25-latka. Miał olbrzymie problemy w poruszaniu się po boisku. W defensywie miał pomagać na lewej stronie Jędrzejczykowi, ale zapominał o tym. Często przepuszczał Bernardo Silvę. Zawinił przy pierwszej i trzeciej bramce. Plusa do oceny daliśmy mu tylko za asystę przy bramce Piątka. Opuścił boisko po niespełna godzinie gry.
Grzegorz Krychowiak (2+)
Słaby mecz naszego etatowego reprezentanta. Odnosiło się wrażenie, że Krychowiak zapomniał, gdzie jest. Często był spóźniony do wchodzących z głębi rywali. Ogólnie nasza druga linia wyglądała dość słabo, ale po takim piłkarzu cały czas wymagamy więcej. Zwykle zawodniku Lokomotivu szuka gry i lubi rozgrywać od tyłu, a dzisiaj nawet tego brakowało.











