Mistrz Europy pokazał nam miejsce w szeregu. Oceny Polaków po meczu z Portugalią


Przegrywamy spotkanie w ramach Ligi Narodów

11 października 2018 Mistrz Europy pokazał nam miejsce w szeregu. Oceny Polaków po meczu z Portugalią
Tomasz Folta / PressFocus

W trzecim meczu reprezentacji Polski pod wodzą Jerzego Brzęczka zmierzyliśmy się z Portugalią. Co ciekawe, nowy selekcjoner przetestował w tym spotkaniu już trzecie ustawienie. „Biało-czerwoni” zagrali bez teoretycznych skrzydłowych w ustawieniu 1-4-3-1-2. Niestety do końca to nam się nie opłaciło, bo daliśmy się zdominować rywalowi i przegraliśmy 2:3. Po meczu przedstawiamy nasze oceny Polaków za spotkanie z Portugalią (skala szkolna 1-6).


Udostępnij na Udostępnij na

Łukasz Fabiański (3)
Fabiański zrobił swoje w tym meczu. Przy straconych golach nie miał za dużo do powiedzenia. Jedno z jego wyjść z bramki ułatwiło interwencję Kędziory, która uchroniła nas przed stratą czwartego gola. Zaliczył spotkanie bez większych błędów.

Artur Jędrzejczyk (2+)
Do straty trzeciego gola miał dużo problemów w swojej strefie, ale to głównie przez brak pomocy ze strony Kurzawy. Nie brał udziału w wielu akcjach ofensywnych, ale to raczej przez obecność na jego stronie Bernardo Silvy. Widać po nim, że dawno nie grał na boku, nawet w klubie ostatnio występuje w roli stopera.

Jan Bednarek (3)
Kolejny przyzwoity mecz piłkarza Southampton. Kilka razy musiał schodzić do lewej strony, aby asekurować kolegów. Chyba powoli staje się pewniakiem do roli partnera przy Kamilu Gliku. Przydałoby się więcej gier w klubie.

Kamil Glik (3)
Podobnie jak Bednarek, czyli przyzwoity mecz. Niestety strzelił gola samobójczego przy próbie ratowania błędu Bereszyńskiego. Do niego i do Bednarka można się przyczepić lekko przy pierwszym golu, kiedy dali swobodnie wejść Andre Silvie w pole bramkowe i Portugalczyk zdobył gola na 1:1.

Bartosz Bereszyński (3+)
Kolejny dobry mecz w wykonaniu zawodnika Sampdorii. W zasadzie nie widać braku w naszej reprezentacji Łukasza Piszczka, bo Bereszyński świetnie wywiązuje się z zastępowania „emerytowanego” starszego kolegi. Dobrze pokazywał się do przodu w akcjach ofensywnych. W defensywie popełnił jeden błąd przy drugiej bramce dla Portugalii, gdzie przepuścił Rafę Silvę. Zagrał tylko 45 minut, bo został uderzony w twarz przez jednego z rywali. Selekcjoner wolał nie ryzykować zdrowia swojego podstawowego obrońcy.

Rafał Kurzawa (+1)
Najsłabszy mecz w reprezentacji 25-latka. Miał olbrzymie problemy w poruszaniu się po boisku. W defensywie miał pomagać na lewej stronie Jędrzejczykowi, ale zapominał o tym. Często przepuszczał Bernardo Silvę. Zawinił przy pierwszej i trzeciej bramce. Plusa do oceny daliśmy mu tylko za asystę przy bramce Piątka. Opuścił boisko po niespełna godzinie gry.

Grzegorz Krychowiak (2+)
Słaby mecz naszego etatowego reprezentanta. Odnosiło się wrażenie, że Krychowiak zapomniał, gdzie jest. Często był spóźniony do wchodzących z głębi rywali. Ogólnie nasza druga linia wyglądała dość słabo, ale po takim piłkarzu cały czas wymagamy więcej. Zwykle zawodniku Lokomotivu szuka gry i lubi rozgrywać od tyłu, a dzisiaj nawet tego brakowało.

Mateusz Klich (-3)
Zawodnik Leeds nie może zaliczyć meczu z Portugalią do dobrych występów. Może wywiązywał się ciut lepiej z zadań w środku pola, ale mało go było widać w ofensywie. W pewnym momencie zupełnie zniknął z pola widzenia. Został zmieniony po godzinie gry.

Piotr Zieliński (3)
Zieliński w spotkaniu z Portugalią zaliczał tylko momenty. Zaczął dobrze, gdzie był dość aktywny, żeby za chwilę zniknąć z pola widzenia. Po przerwie znowu zawodnik Napoli zaczynał się pokazywać do gry i… ponownie zniknął. Podobnie jak reszta zawodników drugiej linii nie może zaliczyć tego spotkania do dobrych.

Robert Lewandowski (3+)
Nasz kapitan nie miał dzisiaj łatwo, bo przez słabą grę drugiej linii nie miał piłek. Był mało widoczny, ale za to przyblokował Rui Patricio przy pierwszej bramce dla Polaków. Bardziej ożywił się, jak na boisku pojawili się Błaszczykowski i Grosicki. Przy drugim golu zaliczył trochę przypadkową asystę.

Krzysztof Piątek (3)
Tym razem jego licznik nie zatrzymał się podczas spotkania kadry. Na początku był aktywny, próbując kilka razy urywać się obrońcom Portugalii. Zdobył gola głową na 1:0. Niestety w zasadzie po otworzeniu swojego dorobku strzeleckiego w reprezentacji praktycznie zniknął z pola widzenia. Przez chwilę nawet odnieśliśmy wrażenie, że nie ma go już na boisku.

Tomasz Kędziora (3)
Wszedł po przerwie na boisko i spisywał się dobrze. Zmiana za Bereszyńskiego była praktycznie jeden do jednego, bo zawodnik Dynamo pokazywał się także z przodu przy akcjach Polski. Uratował naszą reprezentację przed stratą czwartego gola, wybijając piłkę praktycznie z linii bramkowej.

Jakub Błaszczykowski (3+)
Jedno z najbardziej krytykowanych powołań, ale po części obronione na Stadionie Śląskim. Pojawił się na boisku na niespełna 30 minut i gra naszej reprezentacji zaczęła wyglądać lepiej. Zdobył ładną bramkę po uderzeniu z woleja, która dała nam jeszcze nadzieję na wywalczenie remisu z Portugalią.

Kamil Grosicki (3+)
Wszedł zaraz po Błaszczykowskim na boisko. Nie było go na poprzednim zgrupowaniu i bardzo chciał się pokazać z dobrej strony. W zasadzie to on wypracował drugiego gola dla Polski, bo po wygraniu pojedynku sprinterskiego dogrywał piłkę w pole karne. Jeszcze próbował kilku akcji w bocznych sektorach, ale nie udało się posłać kolejnej dobrej piłki w pole karne Rui Patricio.

Komentarze
Arek (gość) - 1 tydzień temu

Według opisu przy notach to chyba wygrałiśmy mecz.

Odpowiedz
Michał Krzeszowski - 1 tydzień temu

Nie, nie wygraliśmy. Ale jak to się mówi: leżącego się nie kopie. Pozdrawiam

Odpowiedz
Dawid (gość) - 1 tydzień temu

Oceniając nasze możliwości, to te noty są ok.

Odpowiedz
lei (gość) - 1 tydzień temu

Noty są ok, widać że autor oglądał mecz. Gorzej tylko, że sam wynik wygląda lepiej niż gra... To martwi.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze