Marcin Bułka znajduje się ostatnio w bardzo dobrej formie. Polski bramkarz, występujący w NEOM SC, ponownie zwrócił na siebie uwagę, a jego świetne występy w Saudi Pro League nie uszły bez echa. Bułka został wybrany najlepszym bramkarzem września, na co złożyły się trzy mecze w tym miesiącu. Polak ma za sobą udany okres i teraz czas przełożyć dobrą dyspozycję z klubu na reprezentację.
Przed rozpoczynającą się za moment Ligą Narodów mamy spore problemy w kwestii bramkarzy. Jedyną tak naprawdę pozytywną postacią w ostatnim czasie wydaje się być Marcin Bułka. Nasz zawodnik występujący w Arabii Saudyjskiej złapał świetną formę i jest obecnie najlepszym bramkarzem w lidze. Potwierdzeniem tego jest informacja o przyznaniu 26-latkowi nagrody za najlepszego bramkarza tego miesiąca.
Bułka zatrzymał Al-Hilal
Jednym z najważniejszych momentów września dla Bułki był zdecydowanie mecz z Al-Hilal. NEOM SC wygrał na wyjeździe 2:0, a ogromny udział w zwycięstwie miał właśnie nasz bramkarz. Reprezentant Polski zachował czyste konto i zanotował kilka świetnych interwencji. Marcin Bułka szczególnie błysnął po przerwie. Bronił między innymi uderzenia Mohameda Kanno, a także dwukrotnie zatrzymał Olliego Watkinsa w jednej akcji. Jedna z jego parad została szeroko komentowana w mediach społecznościowych. Bułka został również wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.
Zwycięstwo NEOM FC miało dodatkowy wymiar. Al-Hilal przystępowało do tego spotkania z serią 47 kolejnych ligowych meczów bez porażki. Poprzedni raz saudyjski gigant przegrał w lidze 23 listopada 2024 roku. Poza tym drużyna Bułki wygrała we wrześniu dwa pozostałe spotkania – 3:0 z Al-Khaleej i 4:2 z Al-Fateh.
Numer jeden w reprezentacji?
26-letni bramkarz jest w tym sezonie podstawowym zawodnikiem NEOM SC. Do tej pory wystąpił we wszystkich siedmiu ligowych spotkaniach, spędzając na boisku 630 minut. Puścił sześć goli, obronił 21 z 27 celnych strzałów i ma na koncie trzy czyste konta. Jego skuteczność obron wynosi 77,8 procent, co przekłada się na 2,21 powstrzymanych goli ().












