W sobotę w Bundeslidze mieliśmy być świadkami bardzo ciekawych starć. W Leverkusen gospodarze podejmowali Bayern. We Frankfurcie grał lider tabeli – Borussia Dortmund. Miało być sporo emocji piłkarskich ze względu na sytuację w lidze. Niestety przez działanie systemu VAR na BayArena zamiast rozmawiać i pisać o piłce nożnej, będzie się ostro dyskutować na tematy sędziowskie.Ten felieton pierwotnie miał być poświęcony sobotnim meczom Bundesligi. Były one bardzo istotne w kwestii walki nie tylko o mistrzostwo, ale też pozostałe miejsca premiujące udziałem w europejskich pucharach. Również pod tym względem wczorajszy dzień był mocno promowany w niemieckich mediach. Jednym z hitów był pojedynek Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium. Niestety w pewnym stopniu niespodziankę w wykonaniu „Aptekarzy” (wygrana 3:1) za swój cień chowają dyskusje z werdyktami sędziowskimi z pomocą VARu.
Ręka – karny?
Już na samym początku hitu na BayArena doszło do sporej kontrowersji. Mats Hummels we własnym polu karnym zablokował uderzenie Kevina Vollanda ręką. Nie była ona przy ciele, tylko wyraźnie odstawała do boku. Dla większości ludzi na boisku, trybunach czy przed telewizorami to był ewidentny rzut karny. Ale nie dla pana Tobiasa Stielera, który jeszcze miał wątpliwości. O analizę poproszono VAR, który… podtrzymał decyzję sędziego głównego o braku „jedenastki”.
https://twitter.com/Hubert_Michno/status/1091706899966365696
Szybki rzut oka na przepis dotyczący zagrania piłki ręką: – Zagranie piłki ręką ma miejsce w sytuacji, gdy zawodnik rozmyślnie dotyka piłkę dłonią lub ramieniem. Przy ocenie zagrania piłki ręką sędzia musi wziąć pod uwagę:
- czy ma miejsce ruch ręki do piłki (a nie piłki do ręki),
- odległość przeciwnika od piłki (nieoczekiwana piłka),
- ułożenie rąk, które samo w sobie niekoniecznie stanowi o przewinieniu,
- czy dotknięcie piłki nastąpiło poprzez trzymany w ręce przedmiot (element stroju, ochraniacz, itp.),
- czy piłka została trafiona przedmiotem rzuconym w jej kierunku (but, ochraniacz, itp.).
Patrząc na listę rzeczy, na które ma zwrócić uwagę sędzia, to wydaje się jasne. Hummels popełnił wykroczenie. Z tym że powyższy zapis mówi też jasno o ocenie. Jej ma dokonać sędzia, a w przypadku uruchomienia VAR sędziowie. Przepis dotyczący zagrania piłki ręką jest tak pokręcony, że mają z nim problem arbitrzy prowadzący zawody. To był dość istotny moment, bo sam początek meczu. Bayer mógł po rzucie karnym wyjść na prowadzenie, które mogło wpłynąć na losy spotkania. Na szczęście dla „Aptekarzy” ostatecznie nie miało to większego znaczenia dla losów pojedynku.
To nie pierwszy i nie ostatni raz, kiedy po meczu Bundesligi będzie się dyskutować o tym przepisie. Jakby było mało, podczas tego meczu do podobnego zagrania doszło w drugiej części spotkania. Wtedy to Leon Goretzka dotknął ręką piłkę, próbując na swojej połowie przerwać akcję gospodarzy. Sędzia nie miał wówczas żadnych wątpliwości, aż sami komentatorzy Eleven relacjonujący to spotkanie nie wiedzieli, co odpowiedzieć. Zresztą żeby pokazać, jak mocno niejasna jest ta zasada, wstawimy poniżej kilka tweetów dotyczących sytuacji z Hummelsem.










