25. kolejka ligowych zmagań za nami. W weekend zostaliśmy świadkami naprawdę ciekawych spotkań, a dla Paris Saint-Germain, Lyonu oraz Marsylii były to ostatnie potyczki przed występami w fazie pucharowej europejskich pucharów.
Bordeaux pokonało 3:2 beniaminka z Amiens i wygrało czwarty mecz z rzędu. „Żyrondyści” awansowali tym samym na siódmą lokatę, a Poyer został pierwszym trenerem w klubie, który wygrał swoje pierwsze trzy mecze w Ligue 1 od czasu Willy’ego Sagnola w sierpniu 2014 roku. Stevan Jovetić strzelił dwa gole w meczu z Angers, dobrze wypełniając lukę po kontuzjowanym Radamelu Falcao. Dla zawodnika z Czarnogóry był to najlepszy mecz w barwach aktualnego mistrza Francji, który wygrał 4:0 z Angers.
Giovanni Sio strzelił jedynego gola w meczu wygranym przez Montpellier 1:0. Świetnie w tym spotkaniu prezentował się Benjamin Lacomte, który daje jasny sygnał Didierowi Deschampsowi, że jest gotowy być bramkarzem numer trzy w kadrze Francji na mundial w Rosji. Julio Tavares ustrzelił dublet w meczu z Niceą, który pozwolił Dijon na zdobycie trzech punktów na własnym stadionie. Zawodnik ma już dziewięć strzelonych bramek w 15 meczach, tyle samo, ile strzelił w 35 spotkaniach w poprzednim sezonie.
Guingamp z Caen zmierzyli się 16 grudnia w ramach 18. kolejki Ligue 1. Podobnie jak w sobotni wieczór tam też spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. RC Strasbourg Alsace strzelił dwa gole w ciągu czterech minut, które dały trzy punkty w starciu z drugim beniaminkiem – ESTAC Troyes, które przegrało ostatnie osiem spotkań na wyjeździe w lidze.
Marsylia traci punkty
Marsylia tuż przed świętami Bożego Narodzenia wysoko wygrała z Saint-Etienne 3:0, jednak teraz mierzyła się z silniejszym zespołem prowadzonym przez Jean-Louisa Gasseta. Wystarczy spojrzeć na zimowe transfery „Zielonych” – przybyli: Mathieu Debuchy, Neven Subotic, Yann M’Vila, Paul-Georges Ntep oraz powracający z wypożyczenia z Anderlechtu – Robert Berić.
Ten ostatni okazał się kluczowym zawodnikiem piątkowej rywalizacji na Stade Geoffroy-Guichard. 26-letni napastnik wszedł na boisko w 71. minucie i już chwilę później zamienił okazję na gola dającego punkt gospodarzom. Złą wiadomością dla gości jest również kontuzja Steve’a Mandandy, która wykluczy go ze wszystkich meczów w najbliższych trzech lub nawet czterech tygodniach, w tym z dwóch rywalizacji z Paris Saint-Germain oraz dwumeczu z Bragą w fazie pucharowej Ligi Europy.











