Górnik Zabrze poniósł pierwszą porażkę w tym sezonie. Zapewne wiele osób było zdziwionych, że pierwszym pogromcą zabrzan zostało Zagłębie Lubin.
Zwycięstwo gościom dwiema bramkami zapewnił Szymon Pawłowski. Nie dziwi oczywiście dobry nastrój trenera lubinian, Pavla Hapala.
– Jestem zadowolony z wyniku, to jasne, ale jestem też zadowolony z gry. Po wygranej ze Śląskiem obraliśmy dobry kierunek. Nie gramy źle, ale strzelamy mało bramek i mamy mało punktów. Dobrze graliśmy z Podbeskidziem, ale nie potrafiliśmy tego przełożyć na punkty. Dziś podeszliśmy do rywala taktycznie, nie zostawiliśmy za dużo miejsca, bo wiadomo, że piłkarze Górnika mają dużą jakość. Wykorzystaliśmy dwie sytuacje i to wystarczyło do zwycięstwa, z którego jestem bardzo zadowolony. Ostatnio przegraliśmy tu 1:4 i nie wiedziałem, co powiedzieć.

Znany ze swojej bezpośredniości i wysokich wymagań wobec swoich zawodników Adam Nawałka nadzwyczaj spokojnie przyjął pierwszą porażkę w tym sezonie. O tyle boleśniejszą, że poniesioną na własnym stadionie przeciwko drużynie z dołu tabeli.
– Gratulacje dla trenera Hapala za zwycięstwo. W obronie i ataku graliśmy źle. Popełnialiśmy błędy w defensywie, w rozegraniu piłki. Dlatego trudno było się spodziewać dobrego wyniku, bo przeciwnik stosował ścisłe krycie, a my nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Nie ma spuszczonych głów, przygotowujemy się do następnego spotkania. Ten mecz przeanalizujemy i wyciągniemy wnioski. Gdybym miał więcej zmian, to dokonałbym pierwszych już w przerwie. Przeprowadzone zmiany były podyktowane tym, że nie graliśmy kreatywnie, nie pokazywaliśmy się na pozycjach.











