Informacja na temat zwolnienia Jana Urbana bardzo mnie ucieszyła, podobnie jak kibiców Legii. Czekałem na nią dość długo i jestem ciekaw, czy Stefan Białas poprawi grę legionistów na tyle, aby sięgnęli oni po tytuł mistrzowski.
Jan Urban, zostając trenerem Legii w czerwcu 2007 roku, miał poprowadzić zespół ze stolicy do sukcesów na krajowym podwórku oraz w europejskich pucharach. Zdołał zdobyć dwa wicemistrzostwa Polski oraz sięgnął po Puchar i Superpuchar Polski. Nie zdołał zdobyć jednak mistrzostwa Polski. Dodatkowo Legia pod jego wodzą zawiodła w Europie.

Jest dużo przyczyn porażek Urbana w Polsce i w rozgrywkach europejskich. Złe przygotowania do sezonu, problem z kibicami czy choćby brak konsekwencji w transferach. Jednak trzeba jasno przyznać, że przychodząc do klubu takiego jak Legia, który co sezon jest murowanym kandydatem do tytułu mistrzowskiego, trzeba być odpornym na presję i trudne sytuacje. Były piłkarz Górnika Zabrze nie potrafił sobie z nimi poradzić. W wywiadach często zwalał winę na kibiców, choć trzeba sobie jasno przyznać, że powinien się już do tego przyzwyczaić.
Mimo niespełnienia oczekiwań działaczy i kibiców, Urban dokonał choć jednej ważnej zauważenia rzeczy. To on postawił na młodzież. On zaufał Rysowi, Borysiukowi, którzy teraz są ważnymi postaciami Legii. Nie tylko ta dwójka może mu podziękować za jego odwagę. Choćby Jakub Rzeźniczak, którego Urban przekwalifikował ze środkowego na prawego obrońcę, a ten jest teraz kandydatem do gry w reprezentacji Polski.
Białas zbawcą Legii?
Stefan Białas powraca na Łazienkowską, gdzie w przeszłości był zawodnikiem i trenerem. W 1999 roku zdołał wywalczyć z Legią trzecie miejsce, mimo trudnej wówczas sytuacji. Mimo to został po sezonie zwolniony. Czy Białas okaże się zbawcą Legii?
Patrząc na jego wcześniejsze dokonania, wątpię, aby tak się stało. Nie osiągnął on w przeszłości wielkich sukcesów, dlatego też objęcie przez niego posady trenera Legii jest sporym zaskoczeniem, choć sądzę, że jest on tylko po to, aby poprawić sytuację w zespole. Po sezonie pewnie odejdzie, choć gdyby udało mu się zdobyć mistrzostwo, to może i pozostałby na stanowisku. Ale jestem realistą i uważam, że na obecną chwilę będzie mu ciężko cokolwiek zrobić, choć może da zawodnikom wiarę we własne umiejętności oraz w to, że są w stanie sięgnąć po mistrzostwo Polski.
Kibice
Nie od dziś wiadomo, że w przeszłości drużynom przyjeżdżającym na stadion przy ul. Łazienkowskiej pętały nogi. Wszystko z powodu fantastycznej wówczas atmosfery na trybunach. Obecna sytuacja jest fatalna. Ludzie zgromadzeni na stadionie nie są z drużyną na dobre i na złe, tylko gwiżdżą na piłkarzy swojego klubu oraz rzucają w ich stronę wyzwiska. Czy Stefan Białas, który jest jednym z ulubieńców kibiców, przywróci świetny doping na stadionie? Jego przeszłość może na tym zaważyć, dlatego jest na to nadzieja.











