
Trzykrotny mistrz Polski jako piłkarz Górnika, mistrz kraju z Legią w 2013 roku, od lipca 2025 selekcjoner reprezentacji Polski.
Jan Urban urodził się 14 maja 1962 roku w Jaworznie, w rodzinie górniczej. Ojciec przepracował 35 lat na kopalni Bierut, obaj bracia także zostali górnikami, a on sam jest z wykształcenia technikiem górniczym. Piłkę zaczynał w Victorii Jaworzno. Trzecioligowców zatrudniano wtedy w kopalni Kościuszko: kto grał dobrze, szedł najpierw na trening, kto słabo, odrabiał przed nim cztery godziny na powierzchni, ładując do wózków „sztomple”. Pensje z kopalni odbierało się osobiście, a po porażkach górnicy mówili piłkarzom wprost, co o nich myślą.
W wieku 19 lat przeszedł do Zagłębia Sosnowiec, w 1985 roku do Górnika Zabrze. Z Górnikiem zdobył trzy mistrzostwa Polski (1986-1988) i Superpuchar. Pamięta mecz z Legią w kwietniu 1986 roku: strzelił dwa gole, Górnik wygrał 3:0 i zdobył tytuł. Potem plotkowano, że mecz był sprzedany, bo w tunelu oddał Andrzejowi Buncolowi pudełko, a w nim były buty Puma z kontraktu sponsorskiego, o które kolega prosił. W reprezentacji Polski debiutował w lutym 1985 roku, pojechał na mistrzostwa świata 1986 w Meksyku i trzykrotnie był kapitanem kadry. Poza Osasuną zawsze grał jako lewy pomocnik.
W 1989 roku wyjechał do CA Osasuny Pampeluna. 30 grudnia 1990 roku strzelił trzy gole w wygranym 4:0 meczu z Realem Madryt na Santiago Bernabéu i do dziś mówi, że był to najlepszy mecz jego życia. Wspomina, że po spotkaniu Alfredo Di Stéfano, trener Realu, omyłkowo wszedł do autokaru Osasuny, a jego samego łączono z Barceloną Johana Cruyffa, swojego idola. Grał jeszcze w Realu Valladolid, CD Toledo i VfB Oldenburg, a w 1998 roku wrócił do Górnika i tam zakończył karierę.
Pracę trenerską zaczął w 1998 roku w Pampelunie, jako asystent w juniorach Osasuny. Od 2000 roku prowadził drużynę Juvenil A. 10 maja 2001 roku w Sewilli jego juniorzy wygrali 1:0 z Atlético Madryt Fernando Torresa i zdobyli Copa de Campeones, czyli mistrzostwo Hiszpanii. To do dziś największy sukces akademii Osasuny. Od 2003 roku prowadził rezerwy klubu, miał też epizod w drugoligowym Polideportivo Ejido. Potem pracował w sekretariacie technicznym pierwszej drużyny, gdzie zajmował się rozpracowywaniem rywali.
W 2007 roku zadzwonił do niego prezes Wisły Kraków Bogusław Cupiał, ale do porozumienia nie doszło. Wywiad, którego Urban udzielił wtedy krakowskiej Gazecie Wyborczej, przeczytali właściciele Legii Warszawa, Mariusz Walter i Leszek Miklas, i zatrudnili go w czerwcu 2007 roku. Dla Urbana był to pierwszy seniorski zespół. Na pierwszej konferencji przyznał, że klub zaryzykował, stawiając na debiutanta, a w wywiadzie dodał, że był też tańszy od innych kandydatów. Zaczął od kompromitacji w Wilnie, gdzie mecz Pucharu Intertoto z Vetrą został przerwany po zamieszkach kibiców, a Legia dostała walkower. W lidze wygrała jednak pierwsze siedem spotkań.
W sezonie 2007/2008 Legia przegrała walkę o tytuł z Wisłą, ale pokonała ją w finale Pucharu Polski, a latem 2008 roku zdobyła Superpuchar. Urban przejął zespół po odejściach Łukasza Surmy, Łukasza Fabiańskiego i Dawida Janczyka i nie uznawał „pewniaków” w składzie. Postawił na nastolatków: 17-letniego Ariela Borysiuka i niewiele starszego Macieja Rybusa. Przesunął Rogera Guerreiro i Edsona na nowe pozycje, a z Navarry sprowadził obrońcę Iñakiego Astiza. W 2008 roku Leo Beenhakker zaprosił go do sztabu reprezentacji Polski na Euro: Urban odpowiadał za rozpracowanie rywali, Niemiec, Austrii i Chorwacji. W kolejnym sezonie Legia znów walczyła o tytuł do końca i znów lepsza była Wisła, a w Pucharze UEFA odpadła z FK Moskwa. Urban został zwolniony w marcu 2010 roku, po porażce z Polonią Bytom.
Jesienią 2010 roku w nagłej sytuacji przejął Polonię Bytom po Jurijie Szatałowie, poprowadził pięć meczów i zrezygnował, tłumacząc, że potrzebuje stabilizacji, której klub nie dawał. W marcu 2011 roku objął Zagłębie Lubin po Marku Bajorze i zapewnił mu utrzymanie, ale kolejny sezon zaczął słabo i 30 października 2011 roku został zwolniony po porażce w Bełchatowie. W tym czasie przez pół roku jeździł do Hiszpanii na kursy coachingu sportowego, ukierunkowane na pracę z ludźmi.
30 maja 2012 roku wrócił do Legii. W sezonie 2012/2013 zdobył z nią mistrzostwo Polski i Puchar Polski, a jesienią 2013 roku grał w fazie grupowej Ligi Europy. W maju 2013 roku sam przewidywał: „Teraz jesteśmy rzeźnikami, a jesienią możemy stać się baranami”. Grudzień to potwierdził: Legia przegrała w Lidze Europy pięć meczów z rzędu bez gola, a w 1/8 finału Pucharu Polski uległa Górnikowi Zabrze 1:3. 18 grudnia 2013 roku klub rozstał się z Urbanem, choć prowadził w tabeli. Prezes Bogusław Leśnodorski mówił o potrzebie świeżego spojrzenia. Urban po latach nazwał tę decyzję amatorską i dodał, że z Leśnodorskim ma dobre relacje.
W lipcu 2014 roku, po spadku Osasuny z La Liga, został jej pierwszym trenerem. Wybrał go zarząd komisaryczny, a w sondażu kibiców zdobył 70 procent głosów. Klub miał ogromne długi i zakaz transferowy, więc Urban oparł skład na młodych z rezerw, wśród nich Mikelu Merino, Kenanie Kodro i Unaiu Garcíi. Swoją jedyną czerwoną kartkę w karierze trenerskiej dostał w meczu z Barceloną B: po rzuceniu butelką o ziemię dostał cztery mecze kary, Osasuna przegrała je wszystkie, a on na ławkę już nie wrócił. Odszedł w lutym 2015 roku.
12 października 2015 roku objął Lecha Poznań, który zajmował ostatnie miejsce w tabeli. Wprowadził go do grupy mistrzowskiej, wygrał we Florencji z Fiorentiną i dotarł do finału Pucharu Polski, przegranego 0:1 z Legią. 7 lipca 2016 roku Lech pokonał Legię 4:1 w meczu o Superpuchar. Klub zwolnił Urbana 29 sierpnia 2016 roku, po słabym starcie sezonu, choć drużyna wygrała trzy z czterech ostatnich meczów. Urban mówił, że o decyzji mógł się domyślać z mowy ciała przełożonych.
W styczniu 2017 roku przejął Śląsk Wrocław w trudnym momencie i utrzymał go w Ekstraklasie. Sezon 2017/2018 zaczął dobrze, z wygranymi nad Legią i Lechem u siebie, ale drużyna osunęła się w tabeli. Po porażkach 1:2 z Cracovią i 1:4 z Legią zwolniono go 18 lutego 2018 roku. Wrócił do Hiszpanii, a do Ekstraklasy dopiero w 2021 roku.
27 maja 2021 roku objął Górnik Zabrze, w którym grał w latach 1985-1989 i 1998. Z Lukasem Podolskim w składzie zakończył sezon 2021/2022 na ósmym miejscu. W czerwcu 2022 roku został zwolniony dzień po pierwszym treningu po wakacjach, co uznał za upokarzające. Wrócił 18 marca 2023 roku, kiedy Górnik był tuż nad strefą spadkową: w siedmiu kolejnych meczach zdobył 19 punktów i utrzymał zespół. 15 kwietnia 2025 roku klub rozstał się z nim sześć kolejek przed końcem sezonu, a Urban publicznie skrytykował sposób, w jaki przekazano mu decyzję.
Jego kadencje często zaczynały się od ratowania sytuacji: w Zagłębiu, w Lechu, w Śląsku i w Górniku w 2023 roku. Najdłużej pracował tam, gdzie miał szeroką kadrę i oparcie w zarządzie, jak w Legii.
16 lipca 2025 roku, po 35 dniach poszukiwań następcy Michała Probierza, został selekcjonerem reprezentacji Polski. W barażach o mistrzostwa świata pokonał 26 marca 2026 roku w Warszawie Albanię 2:1, a 31 marca w Sztokholmie przegrał ze Szwecją 2:3, po golu Viktora Gyökeresa w 88. minucie, i nie awansował na mundial.
W klubach Urban zwykle ustawiał zespół na czterech obrońców. Wyjątkiem był pierwszy sezon w Zabrzu: w sezonie 2021/2022 Górnik grał trójką z tyłu, najczęściej 3-4-3 i 3-4-2-1, a w sezonie 2024/2025 wrócił do 4-4-2 i 4-2-3-1. W reprezentacji z Holandią we wrześniu 2025 roku ustawił zespół nisko, na piątkę z tyłu, i oddał rywalowi piłkę. Po meczu miał pretensje o mało odważny i nieskoordynowany pressing.
Ceni futbol techniczny i kombinacyjny. W Zabrzu w każdym sezonie jego pracy Górnik był w pierwszej siódemce Ekstraklasy pod względem średniego posiadania piłki, a w sezonie 2024/2025 wyższy odsetek miał tylko Lech. Dopasowuje styl do zawodników: kombinacyjną grę w sezonie 2021/2022 tłumaczył tym, że miał piłkarzy do takiej gry. Już w 2007 roku mówił, że Legia ma grać zorganizowanie, ale za każdym razem inaczej, bo plan wynika z analizy mocnych i słabych stron rywala. Rozpracowywanie przeciwników było jego zadaniem w Osasunie i przy Beenhakkerze, a przed barażami z reprezentacją sztab skautował jednocześnie cztery drużyny.
Chce, by wszyscy naciskali po stracie piłki, a po jej odzyskaniu szukali jakości i kontroli. Mówi o sobie, że jest trenerem wymagającym i nie znosi konformizmu. W Legii nie uznawał miejsca w składzie za zasługi: piłkarz ma być zły, gdy nie gra, ale musi uszanować decyzję trenera. W Lechu rotował skład, żeby pogodzić ligę z Europą, choć uważał, że wąska kadra to ogranicza.
Chętnie stawia na młodych, ale uważa, że sama przynależność do akademii nie wystarczy. W Legii wprowadził do pierwszego zespołu Borysiuka, Rybusa, Michała Żyro, Rafała Wolskiego, Jakuba Koseckiego i Dominika Furmana, w Osasunie Merino, Kodro i Garcíę. W 2012 roku mówił, że nie boi się „młokosów”, ale muszą zasłużyć na miejsce pracą na treningach, a drużyna ma łączyć doświadczenie z młodzieńczą fantazją. Uważa też, że to trenerzy muszą dostosować się do młodych piłkarzy, nie odwrotnie, a jego zadaniem jest wydobyć z zawodnika wszystko, co najlepsze.
„Ja często mówię: zawodnika można kupić, charakteru nie.” (RMF FM, grudzień 2024)
„Piłkarz musi być wkurzony, gdy nie gra. Z drugiej strony musi uszanować moją decyzję.” (Gazeta.pl, maj 2008)
14
meczów
1,57
punktu na mecz
6
zwycięstw · 4 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od czerwca 2025 | 14 | 6-4-4 | 1,57 | ||
| 2023–2025Ekstraklasa | Ekstraklasa | 75 | 35-14-26 | 1,59 | |
| 2021–2022Ekstraklasa | Ekstraklasa | 38 | 15-9-14 | 1,42 | |
| 2017–2018 | |||||
| 2015–2016 | |||||
| 2014–2015 | |||||
| 2012–2013 | |||||
| 2011 | |||||
| 2010 |





