W 1946 roku mistrzostwo Polski świętowała Polonia Warszawa. Dwanaście miesięcy później po najważniejsze krajowe trofeum sięgnęła Warta Poznań. Niemal osiem dekad później oba zasłużone kluby ponownie spotkają się na ligowym boisku, choć tym razem stawką będą punkty na zapleczu ekstraklasy. Już dziś „Zieloni” podejmą „Czarne Koszule” w ramach 14. kolejki Betclic 1. Ligi. Warszawianie przyjadą do stolicy Wielkopolski z nadzieją na umocnienie swojej pozycji w czołówce, natomiast gospodarze spróbują przerwać serię niekorzystnych wyników w bezpośredniej rywalizacji.
Dwie historie, które przecinają się od ponad wieku
Choć dzisiaj Warta i Polonia rywalizują na drugim poziomie rozgrywkowym, ich znaczenie dla historii polskiej piłki wykracza daleko poza aktualną pozycję w tabeli. Oba kluby powstały jeszcze w czasach zaborów. Polonia została założona w 1911 roku, a Warta zaledwie rok później. W obu przypadkach sport miał również wymiar patriotyczny. W Warszawie powstał klub, którego nazwa nawiązywała do nieistniejącego wówczas na mapach państwa polskiego. Natomiast w Poznaniu młodzi sportowcy chcieli stworzyć własną organizację, niezależną od niemieckich struktur sportowych.
Co ciekawe, losy obu zespołów skrzyżowały się jeszcze przed powstaniem rozgrywek ligowych w znanej nam dzisiaj formule. Pod koniec listopada 1926 roku do działaczy Warty dotarło zaproszenie na zebranie poświęcone organizacji ogólnopolskiej ligi piłkarskiej. Spotkanie zaplanowano na 4 i 5 grudnia w lokalu Polonii Warszawa. Wśród przedstawicieli klubów uczestniczących w działaniach na rzecz reformy znalazł się również ówczesny prezes Warty, Stanisław Broniarz. Kilka miesięcy później, w 1927 roku, wystartowały pierwsze rozgrywki Polskiej Ligi Piłki Nożnej.
W następnych dekadach oba kluby zapisały piękne karty w historii polskiego futbolu. Warta zdobywała mistrzostwo Polski w 1929 i 1947 roku. Polonia triumfowała w 1946 i 2000 roku. Szczególnie symboliczne pozostają te dwa powojenne tytuły. „Czarne Koszule” zostały pierwszym mistrzem Polski po zakończeniu II wojny światowej, dokonując tego w zrujnowanej Warszawie i bez własnego stadionu. Rok później najlepszą drużyną kraju okazali się poznaniacy.
Dzisiaj obie ekipy próbują odzyskać miejsce wśród najlepszych, a sobotni pojedynek będzie kolejnym rozdziałem ich długiej historii.
Warta, czyli beniaminek, który nie uznaje półśrodków
Warta Poznań przystępuje do obecnego sezonu jako beniaminek Betclic 1. Ligi. Jeszcze wiosną 2024 roku występowała w ekstraklasie, jednak kolejne dwa sezony przyniosły jej dwa zupełnie odmienne doświadczenia – najpierw spadek na trzeci poziom rozgrywkowy, a następnie powrót na zaplecze elity. Pod wodą Macieja Tokarczyka „Zieloni” pokazują, że nie zamierzają ograniczać się wyłącznie do walki o utrzymanie. Po 13 kolejkach mają 19 punktów, na które złożyło się sześć zwycięstw, jeden remis i sześć porażek. Bilans bramkowy 20:17 potwierdza, że w spotkaniach poznaniaków nie brakuje wydarzeń pod obiema bramkami.
Najbardziej charakterystyczna jest jednak ich nieustępliwość w rozstrzyganiu spotkań. Przez pierwszych dwanaście kolejek Warta ani razu nie podzieliła się punktami z przeciwnikiem. Dopiero ostatni mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała zakończył się remisem 1:1. W ostatnich tygodniach poznaniacy pokonali Unię Skierniewice 1:0, ale przegrali również z ŁKS-em Łódź 0:1 i Stalą Mielec 1:2. Trudno więc wskazać stały kierunek, w którym zmierza ich forma.











