Starcia Zagłębia Lubin ze Śląskiem Wrocław w ostatnich latach niemal zawsze gwarantowały wiele bramek, niesamowite zwroty akcji oraz ogromne emocje. Derby Dolnego Śląska to jeden z najbardziej prestiżowych pojedynków w kraju. Zdecydowanie należy on do jednych z najchętniej oglądanych przez kibiców „Wojskowych” oraz „Miedziowych”. Przed kolejną batalią o prym na Dolnym Śląsku przypominamy najciekawsze starcia Zagłębia ze Śląskiem.
Na początku zerknijmy na ogólne statystyki pojedynków pomiędzy tymi zespołami. Dotychczas rozegrano 48 takich spotkań, chociaż według niektórych źródeł przyjmuje się, że było ich 49. Wynika to z tego, że w sezonie 1996/1997 Śląsk Wrocław wycofał się z rozgrywek po 31. kolejce i nie udało mu się rozegrać drugiego meczu przeciwko „Miedziowym”, więc jego wynik zweryfikowano jako walkower dla lubinian.
Zagłębie ma na swoim koncie 19 zwycięstw (20, licząc wspomniany walkower), Śląsk zwyciężał siedemnastokrotnie, a 12 razy padł remis. Bilans bramek wynosi 66:56 na korzyść „Miedziowych”, nie uwzględniając walkowera. Chociaż, tak jak pisaliśmy, w ostatnich latach derby Dolnego Śląska przynosiły wiele emocji, dwa poprzednie pojedynki zakończyły się bezbramkowym remisem. Mamy jednak nadzieję, że kolejne starcie przyniesie równie wielkie emocje jak w meczach, które przypomnimy w dalszej części artykułu.
„Wojskowi” rozbici w Lubinie
Na początek cofniemy się do września 2018 roku. Zagłębie w deszczowy piątkowy wieczór podejmowało u siebie wrocławski Śląsk. Początek meczu przebiegał pod znakiem zaciętej walki z obu stron. Piłkarze poczuli derbową atmosferę, czego efektem były liczne żółte kartki, lecz nie akcje bramkowe. Na otwarcie wyniku musieliśmy czekać aż do końcówki pierwszej połowy.
Było jednak warto. Filip Starzyński w 40. minucie trafił do siatki… bezpośrednio z rzutu wolnego. Ogromy błąd popełnił bramkarz „Wojskowych” i Zagłębie wyszło na prowadzenie. Jeszcze w pierwszej połowie mieliśmy okazję oglądać ciąg dalszy koszmaru Śląska w tym meczu. Bramkarz WKS-u w 45. minucie popełnił kolejny ogromny błąd, puszczając między nogami strzał Filipa Jagiełły. Dwa trafienia „Miedziowych” tuż przed przerwą podcięły skrzydła wrocławianom, czego efekty oglądaliśmy w drugiej części gry.
Dopełnieniem dramatu „Wojskowych” była czerwona kartka Mateusza Cholewiaka w 57. minucie gry. Kwestie zwycięstwa były w tym momencie już raczej rozstrzygnięte, ale „Miedziowi” nie zwalniali tempa. W 85. minucie do swojej bramki trafił Marcin Robak, a w 88. minucie Dawid Pakulski ustalił wynik na 4:0 dla gospodarzy. Zagłębie wygrało całkowicie bezdyskusyjnie i udowodniło swoją wyższość nad odwiecznym rywalem.











