Trener Realu Madryt, Jose Mourinho, nie krył niezadowolenia ze stylu gry swojej drużyny w pierwszej połowie wczorajszego spotkania z Malagą. Po czterdziestu pięciu minutach „Królewscy” przegrywali u siebie 0:2.
Bramki Sergio Sancheza i Martina Demichelisa wprawiły w konsternację wszystkich kibiców na Estadio Santiago Bernabeu. Real Madryt niespodziewanie przegrywał 0:2 i nic nie wskazywało na to, aby „Los Blancos” mieli losy meczu odwrócić.

Ostatecznie obrońcy tytułu Pucharu Króla zdołali wykaraskać się z trudnej sytuacji, strzelając trzy bramki w dziesięć minut. Po końcowym gwizdku Jose Mourinho przyznał, że kluczowe były zmiany czegoś w przerwie spotkania, zaznaczając, że bardzo trudno było mu wybrać graczy, których musiał zdjąć z boiska.
– W przerwie powiedziałem moim graczom, że jeśli mógłbym dokonać jedenastu zmian, wymieniłbym cały zespół – powiedział Jose Mourinho, trener „Królewskich”, na pomeczowej konferencji prasowej.
– Mogłem zrobić tylko trzy zmiany, ale najchętniej zmieniłbym wszystkich. Wprowadziłem trzech nowych piłkarzy, co miało coś zmienić. Myślałem, żeby zrobić to jeszcze przed przerwą, ale nie jest to coś, co robić lubię. Ci trzej piłkarze, których zmieniłem, nie byli gorsi od reszty. Nie chcę winić nikogo konkretnego.
Mourinho, zapytany na konferencji o zmianę nastawienia zawodników w drugiej połowie, powiedział reporterom, aby spytali o to samo jego podopiecznych. – Tempo meczu zmieniło się w drugiej połowie, tak samo jak nastawienie i skupienie moich graczy. Jeśli byliśmy w stanie zrobić coś takiego po przerwie, dlaczego nie było to możliwe w pierwszej połowie? – pytał portugalski trener.
– Koniec końców, kogo interesuje rezultat w dwumeczu, najważniejsze jest zwycięstwo – mówił dalej. Portugalczyk zakomunikował, że nie wszyscy piłkarze powrócili do najlepszej formy po przerwie świątecznej.– Zawsze staramy się wrócić odpowiednio szybko, aby mieć czas na przygotowanie się do pierwszego meczu.
– Są ludzie, którzy uznają tę przerwę jako czas na odpoczynek, ale są również tacy, którzy nie przestają pić i jeść. Dlatego ich powrót jest całkiem inny.











