Dwa spotkania 16. kolejki Bundesligi zapowiadają się niezwykle emocjonująco. W piątek Bayern podejmie o 20.30 rewelację rozgrywek, podopiecznych Ralfa Rangnicka, zespół 1899 Hoffenheim. Dzień później zagrają trzecia w tabeli Hertha Berlin z będącym dopiero na 9. miejscu Schalke 04.
W piątkowy wieczór dowiemy się, kto po 16 kolejkach Bundesligi będzie liderem. Mistrz Niemiec, który po słabszym początku w rozgrywkach od kilku spotkań prezentuje równą i wysoką formę, może już w piątek wyprzedzić rewelacyjnego beniaminka.

W Monachium jedyną niewiadomą przed tym meczem jest gra dwóch piłkarzy polskiego pochodzenia Miroslava Klose i Lukasa Podolskiego. Obaj narzekają na lekkie kontuzje. W drużynie przyjezdnych za to wraca do gry Chinedu Obasi, który ostatnio pauzował. Hoffenheim na wyjazdach w tym sezonie nie remisuje, więc spotkanie powinno zakończyć się wynikiem na korzyść jednego z zespołów.
W sobotę dojdzie do drugiego niezwykle ciekawie zapowiadającego się szlagieru. Będąca ostatnio w dobrej formie Hertha Berlin, która zanotowała cztery zwycięstwa z rzędu, będzie chciała umocnić się na podium Bundesligii, a w razie potknięcia Bayernu może wskoczyć na drugie miejsce. W zupełnie innych nastrojach są w Gelsenkirchen. Podopieczni Freda Ruttena przegrali cztery z pięciu ostatnich spotkań, licząc Puchar UEFA. Wygląda więc na to, że jest to jedna z ostatnich szans dla Schalke na włączenie się do walki o czołowe miejsca w tabeli.
Kolejnym ciekawym, zwłaszcza z punktu widzenia polskich fanów, spotkaniem będzie mecz Arminii Bielefeld z Borussią Dortmund. Na Schuco-Arena staną na przeciw siebie Artur Wichniarek, najlepszy strzelec gospodarzy w tym sezonie, i Jakub Błaszczykowski, który pomimo lekkich urazów będzie być może po raz kolejny motorem napędowym zespołu Jurgena Kloppa. Oba teamy mają o co grać, gdyż Arminia ma tyle samo punktów co zajmująca 16. miejsce Borussia M’Gladbach, natomiast piłkarze z Dortmundu są tuż za czołówką i trzy punkty jeszcze bardziej by ich do niej zbliżyły.
Wspomniana wcześniej Borussia Menchengladbach podejmie w sobotę czwarty w tabeli Bayer Leverkusen. Goście po ostatniej porażce z Beyernem u siebie spadli z pozycji wicelidera. Kibice Borussi M. liczą na zwycięstwo, gdyż ich zespół nie wygrał żadnego z sześciu ostatnich spotkań w roli gospodarza w lidze.
Zajmujący szóste miejsce w tabeli Humburger SV wyjedzie na mecz do Kolonii, gdzie zagra w niedzielę z tamtejszym 1. FC Koln. W zespole z Kolonii pauzować będzie Kevin McKenna. FC Koln chciałoby przerwać passę trzech porażek z rzędu i utrzymać bezpieczne miejsce w środku tabeli. HSV po ostatnim remisie w Bochum 1:1 będzie chciało również zainkasować trzy punkty. Na Wildparkstadion w Karlsruhe, gospodarze, zajmujący ostatnie miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem zaledwie 10 punktów, podejmować będą siódmy Werder Brema. W zespole Karlsruher SC nie zagrają na pewno Sebastian i Mutzel, natomiast w Werderze Daniel Jensen. Podopieczni Edmunda Beckera ostatni raz wygrali w 7. kolejce z Arminią w Bielefeld 2:1. W następnych ośmiu spotkaniach zdobyli jedynie jeden punkt. W Bremie nastroje są natomiast dobre, ponieważ podopieczni Thomasa Schaafa rozgromili przed tygodniem Eintracht Frankfurt 5:0. Hat-trickiem popisał się w tym meczu Claudio Pizarro.









