Ostatnia kolejka Serie A nikogo z nas nie zawiodła. Znów mieliśmy okazję oglądać wiele bramek i zaskakujących rozstrzygnięć. Oby i w przyszłym sezonie Włosi serwowali nam takie dania.
Roma – Napoli
Spotkanie kończące zmagania w Serie A w tym sezonie zapowiadało się najciekawiej ze wszystkich. Mimo że Napoli było już pewne wicemistrzostwa Włoch, to Roma wciąż walczyła o cenne punkty. Już w pierwszych minutach boisko musiał opuścić kontuzjowany Goran Pandev, który prawdopodobnie skręcił kostkę. Za niego na murawie pojawił się El Kaddouri. Mimo iż goście częściej byli przy piłce, to Roma jako pierwsza stworzyła sobie bardzo dobrą okazje z rzutu wolnego, lecz strzał Pjanicia obronił świetnie Rosati. W 16. minucie szansę drużynie Waltera Mazzarriego wypracował Edinson Cavani, ale sam strzał okazał się niewypałem. Gra toczyła się w dobrym tempie i nie można było narzekać na brak akcji. Dopiero nieco później, około 20. minuty, akcje przestały się kończyć strzałami. Przeważnie oba zespoły przed oddaniem strzału traciły piłkę i kolejna szansa pojawiała się po stronie przeciwnika. Piłkarze Romy i Napoli w pierwszej połowie stworzyli jeszcze kilka dogodnych sytuacji do strzelenia bramki, ale wynik się nie zmienił. Dopiero w końcówce doliczonego czasu gry Roma objęła prowadzenie. Marquinho popisał się przepięknym uderzeniem na bramkę Rosatiego i nie dał mu absolutnie żadnych szans.

W drugiej połowie bramka zaliczki dodała nieco animuszu rzymianom, którzy częściej byli przy piłce i stwarzali okazje. W 58. minucie doskonałe podanie od Erica Lameli otrzymał Destro i uderzył na bramkę Rosatiego, który niefortunnie interweniował, po czym piłka powoli wtoczyła się do bramki. Napoli całkowicie przestało się liczyć w tym spotkaniu i raz po raz gospodarze wyprowadzali kolejne akcje. Kibice Romy już kwadrans przed końcem meczu rozpoczęli świętowanie, głośno śpiewając i tańcząc na trybunach. Zespół Waltera Mazzarriego gola kontaktowego zdobył bardzo szczęśliwie, i to dopiero po błędzie Lobonta, który interweniując, posłał piłkę wprost w piłkarza Napoli. Futbolówka odbiła się od niego i spadła pod nogi Cavaniego, który bezlitośnie wykorzystał błąd bramkarza. Dzięki temu końcówka stała się niezwykle interesująca i do ostatniego gwizdka nikt nie mógł być pewny wyniku. Ostatecznie to Roma cieszyła się ze zwycięstwa 2:1 na zakończenie sezonu.
Siena – Milan
Milan musiał wygrać to spotkanie, ponieważ wciąż walczył o Champions League. Wydawać by się mogło, że spadająca do Serie B Siena nawet na własnym obiekcie nie będzie trudnym rywalem. Rzeczywistość okazała się inna i tak jak zapowiadał trener Sieny, on i jego gracze odchodzą z Serie A z podniesionymi głowami. Na Stadio Artemio Franchi kibice gospodarzy w pierwszej połowie spotkania mogli mieć wielkie powody do dumy, gdyż ich ulubieńcy w 26. minucie objęli prowadzenie za sprawą Terziego, któremu asystował Rosina. Mediolańczycy już do końca tej części gry nie byli w stanie nawet wyrównać.
Im bliżej było do końca spotkania, tym Milan coraz bardziej oddalał się od upragnionej Ligi Mistrzów. Siena postawiła naprawdę trudne warunki i goście najzwyczajniej w świecie sobie nie radzili. Jakby tego było mało, oba zespoły spotkanie kończyły w dziesiątkę, gdyż mniej więcej w tym samym czasie z boiska wylecieli Ambrosini i Terlizzi. W 84. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Milanu i „jedenastkę” na bramkę zamienił Mario Balotelli, ratując swój zespół przed wielką tragedią. Cztery minuty później Mexes zdobył bramkę dającą prowadzenie Milanowi i to właśnie drużyna Allegriego będzie grała w eliminacjach Champions League.
Pescara – Fiorentina

Po pierwszej połowie Fiorentina była bliżej Champions League niż Milan, który przegrywał ze Sieną 0:1. Piłkarze „Violi” gładko rozprawili się z Pescarą i zaaplikowali gospodarzom aż trzy bramki. Pierwsze i drugie trafienie zaliczył Adem Ljajić, a trzecie dołożył Matias Fernandez. Na Stadio Adriatico musiałby stać się cud, żeby goście przegrali ten mecz.
Fiorentina w drugiej połowie dołożyła jeszcze dwa gole za sprawą Joveticia i po raz trzeci Ljajicia, który zdobył tego wieczoru hat-tricka. Pescara była w stanie tylko odpowiedzieć trafieniem honorowym. Niestety dla Fiorentiny, w przyszłym sezonie czeka ją tylko Liga Europy. Pescara – Fiorentina 1:5.
Pozostałe spotkania:
Cagliari – Lazio 1:0
Inter – Udinese 2:5
Torino – Catania 2:2
Warto wspomnieć, że Wolski zadebiutował w barwach
Violi.