W związku z incydentem, jaki miał miejsce w drugiej połowie, spotkanie Granady z Mallorcą zostało przerwane przy wyniku 2:1.
Powodem takiej decyzji było bezczelne zachowanie jednego z kibiców, znajdujących się na trybunach, który rzucił parasolką w sędziego liniowego.
Do całego zdarzenia doszło w 60. minucie pojedynku. Andaluzyjczycy prowadzili 2:1, a ich rywale szykowali się akurat do wykonania rzutu rożnego. W tym momencie Xavier Aguilar Rodriguez, jak podaje hiszpański „As”, został uderzony w policzek parasolką.
Sędzia główny tego meczu, Clos Gomez, nakazał zawodnikom obydwu drużyn udać się do szatni, a kilka minut później ostatecznie przerwał mecz. W oficjalnym raporcie pomeczowym ukazała się informacja, iż Xavier Aguilar nie był w stanie kontynuować pracy z powodu małej rany na policzku, z której leciała krew.
– Jesteśmy tym oburzeni. Granada potępia przemoc, a takie występki niszczą wizerunek miasta i klubu. My jednak nie czujemy się winni, bo nasze środki bezpieczeństwa działały prawidłowo. Kibice mogą wnieść parasol na stadion, nie mogliśmy jednak skontrolować czegoś takiego. Napastnik był pochodzenia marokańskiego i nie był klubowym „socio”. Mecz układał się po naszej myśli, a teraz pozostały po nim tylko szkody – powiedział po zakończeniu spotkania prezes Granady, Quique Pina.










