Piłka nożna potrafi obrócić kariery o 180 stopni nawet tych, którzy wydawali się gotowi na wielkie sceny. Mateusz Wieteska przez lata był symbolem obiecującego polskiego stopera. Kapitan Legii, reprezentant kraju, piłkarz Ligue 1 i Serie A. Dziś, w lipcu 2026 roku, stoi u progu powrotu na rodzime boiska, a jego nowym adresem ma być Wieczysta Kraków. Klub, który do niedawna był jeszcze na zapleczu polskiej piłki, dziś ściąga zawodnika pokroju Serie A. Transfer już oficjalny, lecz wszystko wskazuje na to, że nie ma co pokładać wielkich nadziei, że 29-latka zobaczymy w najbliższym ligowym meczu z Lechem Poznań. Podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
Nie jest to sensacja z dnia na dzień. O tym, że Wieteska trafi do Wieczystej, mówiło się już od tygodni. Mimo to doniesienie wciąż brzmi sensacyjnie. Sześciokrotny reprezentant Polski, wychowanek Legii Warszawa, piłkarz z doświadczeniem we francuskiej Ligue 1 i włoskiej Serie A. W Cagliari zyskał doświadczenie z drużyny, która dopiero co weszła do elity przez baraże. Jak się okazuje, krakowski projekt Wojciecha Kwietnia nie zamierza ograniczać ambicji do jednego sezonu w PKO BP Ekstraklasie. I szuka do tego nazwisk, które brzmią głośno, nawet jeśli ich forma jest dziś wielką niewiadomą.
Powrót na mapę Polski
Żeby zrozumieć, skąd wzięła się ta historia, trzeba cofnąć się do początków kariery Wieteski. Wychowany w akademii Legii, przez lata budował swoją reputację etapami. Wypożyczenia do Dolcanu Ząbki i Chrobrego Głogów, potem przebój w Górniku Zabrze, dla którego w sezonie 2017/2018 rozegrał 35 meczów w PKO BP Ekstraklasie i strzelił siedem bramek. Imponujący dorobek jak na środkowego obrońcę. Legia sprowadziła go z powrotem, a w Warszawie stał się filarem defensywy. Łącznie ponad sto ligowych występów, trzy mistrzostwa Polski, opaska kapitana w sezonie 2022/2023.













