1. FSV Mainz 05 rozbiło u siebie 1. FC Kaiserslautern aż 4:0. Gole strzelali Mohamed Zidan, Adam Szalai, Nicolai Müller i Eric-Maxim Choupo-Moting. Porażka oznacza, że FCK spadnie na przedostatnie miejsce w tabeli.
W pierwszym składzie FC Kaiserslautern znowu pojawił się Ariel Borysiuk, zabrakło jednak Jakuba Świerczoka, który tydzień temu grał od początku spotkania, a tym razem nie znalazł się nawet na ławce. Mimo wszystkich zmian przeprowadzonych przez trenera Marco Kurza w porównaniu z przegranym meczem z M’Gladbach, to spotkanie nie zaczęło się dla jego podopiecznych dobrze. Już w 2. minucie Mainz wyszło na prowadzenie, a to za sprawą niezawodnego od czasu transferu do FSV Mohameda Zidana. Po świetnym podaniu od Nicolaia Müllera napastnik od razu uderzył i trafił idealnie w lewy róg bramki.
Goście nie zdążyli odnaleźć się w grze, za to szybko znaleźli się w opałach. Rywale raz za razem zaskakiwali ich błyskawicznymi, celnymi podaniami i swoją kreatywnością. Zaledwie po kwadransie od pierwszej bramki Soto rozpoczął kolejny atak Mainz, a swoim dośrodkowaniem rozbił całą defensywę FCK. Piłkę dostał Adam Szalai, który wbił ją do pustej bramki, powiększając prowadzenie Mainz. Po kolejnych kilku minutach następną świetną szansę zmarnował Zabavnik, któremu nie wyszło odegranie do niepilnowanego Nicolaia Müllera. Pomocnik mimo wszystko zdobył swoją bramkę jedynie kilka minut później – po 30 minutach gry Müller dostał idealne podanie od Zidana, ograł jeszcze Tifferta i trafił do bramki. Kevin Trapp sięgnął piłki tylko końcami palców i nie zdołał już jej złapać. Wysokie prowadzenie sprawiło, że do końca pierwszej połowy gospodarze kontrolowali przebieg spotkania, w którym Kaiserslautern nie istniało i na które zupełnie nie miało pomysłu.
Po przerwie trener FC Kaiserslautern dokonał podwójnej zmiany w ofensywie, a jego zespół był aktywniejszy, jednak to FSV Mainz nadal było lepszą drużyną na boisku. W 50. minucie udało się jeszcze Arielowi Borysiukowi uratować kolegów przed stratą kolejnego gola. Głową strzelał Kirchoff, ale Polak w ostatniej chwili zdołał wybić piłkę z linii bramkowej. Gra toczyła się jednak nadal tylko w jednym kierunku. Bramkę Kevina Trappa ostrzeliwał Zidan, ale najpierw uderzył niecelnie, a potem zablokował go Simunek. Piłkarze Kaiserslautern nie byli w stanie wyjść ze swojej połowy, ich rywale atakowali w najlepsze. O ile w 68. minucie Kevin Trapp zdołał jeszcze wybronić strzał Caligiuriego, o tyle w 74. minucie był już bezradny. Po złym wybiciu obrońcy Kaiserslautern piłkę z bliskiej odległości do bramki wbił Choupo-Moting, ustalając wynik spotkania na 4:0 dla 1. FSV Mainz.
Podopieczni Thomasa Tuchela podciągnęli się na 10. miejsce w tabeli, a za tydzień czeka na nich Borussia Dortmund. 1. FC Kaiserslautern spadło natomiast na przedostatnie miejsce i od ostatniego Freiburga ma jedynie lepszy bilans bramkowy. W kolejnym meczu FCK zmierzy się z Wolfsburgiem.