Łukasz Bereta to trener, dzięki któremu Ruch Chorzów zaczął wychodzić na prostą. To właśnie on przeprawiał się – z sukcesami – wraz z zespołem z ulicy Cichej przez te niższe polskie ligi. Pracował również w Stali Stalowa Wola i mimo młodego wieku (31 lat) ma już sporo doświadczenia. Co u niego obecnie słychać? Zapraszamy na rozmowę.
Łukasz Bereta zasłynął dobrą pracą w Chorzowie, gdzie pokonywał kolejne szczeble ligowych drabinek. Wyprowadził Ruch na te właściwe wody, pracę z nim chwalą sobie zawodnicy, a mimo tylko 31 lat ma już sporo cennego doświadczenia, które pewnie zaprocentuje w przyszłości. Dziś zajął się własnym rozwojem, dokształca się i skupia na prowadzeniu własnej akademia piłkarskiej, choć na brak ofert pracy nie narzeka.
***
Co obecnie u Pana słychać, trenerze?
Dzieję się naprawdę dużo. Zacznę od tego, że jestem obecnie na kursie UEFA PRO w Szkole Trenerów w Białej Podlaskiej. Dodatkowo skupiłem się na rozwoju mojej Akademii Individual Football Skills w Rudzie Śląskiej.
Na czym koncentruje się Pańska akademia?
Głównie zajmuje się indywidualnym treningiem oraz rozwojem najmłodszych adeptów piłki nożnej, u których chcemy od najmłodszych lat zaszczepić pasję do sportu. W najbliższym czasie planujemy jeszcze rozszerzyć nasze działania.
Czyli rozumiem, że jest Pan w ciągłym piłkarskim obiegu…
Cały czas oglądam mecze, tak aby być na bieżąco z tym, co dzieje się w świecie piłkarskim. Prywatnie oczywiście robię wszystko, aby zapewnić swojej rodzinie godne życie, a piłkę traktuję jako dodatek, który jest pasją od najmłodszych lat i bez którego nie potrafię żyć.
Odpoczął Pan trochę?
Tak. Więcej czasu poświęcam rodzinie. Gdy pracowałem w Stali Stalowa Wola oraz Ruchu Chorzów, było zdecydowanie więcej obowiązków.
A pojawiają się jakieś propozycje pracy?
Jeśli chodzi o pracę, jest dużo zapytań, lecz brakuje konkretów.
Wspomniał Pan o Ruchu. Jak Pan sądzi: ten klub jest w stanie awansować do ekstraklasy już teraz?
Myślę, że Ruch jest w stanie awansować już w obecnym sezonie. Na pewno kolejnym krokiem będzie budowa stadionu, bo z obecnym obiektem będzie trudniej realizować kolejne cele. Ważna jest również rozbudowa akademii i poprawa jakości, bo widzimy, że coraz mniej młodych zawodników jest obecnych w pierwszej drużynie.











