Andrea Pirlo był wyjątkowym piłkarzem. Rzadko bowiem zdarza się, by w XXI wieku trafił się taki zawodnik, który nie szukał taniej sensacji. Niełatwo było też odnaleźć gracza, który poruszał się na boisku z taką gracją i jednocześnie prostotą jak Pirlo. Wszyscy poznali go jako długowłosego, nieogolonego, lecz zarazem genialnego piłkarza. Zapamiętany też został jako specjalista od rzutów wolnych, czym doprowadzał do frustracji bramkarzy. Wybitny zawodnik, a jednocześnie był to człowiek, który uciekał od zgiełku XXI-wiecznej piłki nożnej. Parafrazując Hymn o miłości z Listu św. Pawła do Koryntian, powiedzmy: Pirlo nikomu nie zazdrościł, nie unosił się pychą, wreszcie nie szukał poklasku.
Przybliżmy zatem sylwetkę tego znakomitego piłkarza, który dosłownie kilkanaście dni temu postanowił zawiesić piłkarskie buty na kołku.
Andrea Pirlo i Brescia
Wszyscy kojarzymy Andreę głównie z Mediolanu. Tam bowiem święcił największe triumfy w klubowej piłce nożnej. Szczególnie dobrze wiodło się mu w zespole „Rossonerich”, z którym zdołał wygrać dwa razy Ligę Mistrzów. Zanim to jednak nastąpiło, miał niezwykłą okazję do zagrania ramię w ramię z legendarnym Roberto Baggio. Młody wówczas Andrea Pirlo był wychowankiem klubu Brescia Calcio. Nie stało się to jednak od razu, ponieważ jak wiadomo, Baggio dołączył do Brescii w 2000 roku. Z kolei Pirlo grał już tam wcześniej.
Baggio i Pirlo spotkali się w jednym klubie w momencie, gdy młodszy z nich, Andrea, był wówczas piłkarzem Interu Mediolan wypożyczonym do Brescii. Niestety dla późniejszej legendy Milanu powrót do miejsca, w którym się piłkarsko wychował, nie był już tak owocny. Zagrał wtedy ledwie 10 razy w błękitnej koszulce i bez większych rozterek najpierw wrócił do Interu, którego nigdy dobrze nie wspominał, a chwilę później trafił do Milanu.
Zanim jednak przywdział czerwono-czarne barwy, wcześniej przyszło mu grać w koszulce Interu. Nie był to jednak zbyt udany okres w karierze Andrei. W swojej biografii porównywał ten czas do przebywania w domu wariatów. Poprzysiągł sobie, że nigdy więcej nie wróci do Interu. Na szczęście dla niego i chyba całego calcio przytrafiła mu się oferta z Milanu.
AC Milan – najlepszy czas w karierze Pirlo
Jedenastoletni okres gry Andrei Pirlo w barwach AC Milan był zdecydowanie czasem, w którym kariera Włocha z Fiero nabrała gigantycznego rozpędu. Niemal od razu trener Carlo Ancelotti zauważył w nim wielki talent i dał mu szansę, którą Pirlo wykorzystał w stu procentach. To tam nastąpiła eksplozja jego geniuszu i talentu piłkarskiego. Właśnie w AC Milan Andrea Pirlo pokazał wszystkim, jaki drzemie w nim potencjał. Sprawił, że romantycy futbolu porzucili swoich wszystkich poprzednich idoli i oddali serce „Grande Andrei”.
Z Milanem Andrea Pirlo wygrał niemal wszystko, co klub może zdobyć. Od scudetto, przez Puchar Włoch, po upragniony Puchar Europy. Osiągnął w Milanie status nieśmiertelnego, kogoś, kto byłby gotów oddać wszystko za Milan. W Mediolanie traktowany był jak legenda jeszcze w trakcie sportowej kariery. Rzadko się zdarza, by piłkarz miał tak mocną pozycję w trakcie gry dla jakiegokolwiek klubu. Sympatii do Pirlo w Milanie nie przekreśliły nawet odejście do Juventusu w 2011 roku czy zmarnowany rzut karny w finale Ligi Mistrzów w Stambule.











