Kolejne zwycięstwo Schalke


Dziś odbyły się dwa ostatnie spotkania 16. kolejki Bundesligi. W pierwszym meczu Freiburg pewnie, bo 3:0, pokonał Borussię M’Gladbach. W drugim starciu drużyna nazywana rewelacją rundy jesiennej uległa ekipie Schalke, którą uznać można największym rozczarowaniem tejże rundy.


Udostępnij na Udostępnij na

Wysoka porażka Borussii we Freiburgu

Problemy dla ekipy z M’Gladbach rozpoczęły się podczas 19. minuty tego spotkania. Wówczas dośrodkowanie z bocznego sektora boiska wykorzystał Papiss Cisse. Senegalczyk znalazł się najlepiej spośród wszystkich graczy w „szesnastce” i strzałem głową pokonał bramkarza.

Na następną bramkę kibice zgromadzeni na stadionie we Freiburgu musieli czekać do 42. minuty meczu. Wówczas silnie uderzył Papiss Cisse, którego strzał został tym razem wybroniony przez Christofera Heimerotha. Dobitka Olivera Bartha trafiła jednak do siatki Borussii i do przerwy mieliśmy wynik 2:0 dla gospodarzy.

Po wznowieniu gry nic się nie zmieniło i zespołem przeważającym był SC Freiburg. Liczne akcje przeprowadzane przez ten zespół przyniosły efekt po godzinie gry. Wówczas kolejny raz błysnął Cisse, który strzałem pod poprzeczkę z obrębu pola karnego ustalił wynik całego starcia na 3:0. Senegalczyk, który był niekwestionowanym bohaterem meczu, otrzymał w 80. minucie żółtą kartkę za zbyt powolne opuszczanie placu gry podczas zmiany. Kartonik ten eliminuje go z występu w pierwszej kolejce rundy wiosennej.

Schalke pokonuje Mainz

Już w 8. minucie tego meczu Klas-Jan Huntenlaar stanął przed okazją zdobycia gola z rzutu karnego, podyktowanego za faul Christiana Fuchsa na Jeffersonie Farfanie. Holender zmarnował jednak po raz drugi w tym sezonie „jedenastkę” i piłka wyszła jedynie na rzut rożny.

Od czasu rzutu karnego brakowało groźnych akcji z obu stron. Zmieniło się to w 30. minucie gry, kiedy po strzale Jurado piłka odbiła się od pleców jednego z zawodników Mainz, do futbolówki dopadł wówczas Farfan i precyzyjnym strzałem zdobył gola na 1:0.

W drugiej połowie spotkania drużyna z Moguncji dążyła do wyrównania, wynikiem tego stanu rzeczy była 72. minuta, kiedy Lewis Holtby podał do Adama Szalaia. Węgier został sfaulowany przez Manuela Neuera i prowadzący te zawody Felix Brych po raz drugi wskazał na wapno. Przed szansą strzelenia gola stanął Andre Schuerrle, jednak jego strzał w środek bramki odbił Neuer. Piłkę dobijał Szalai, jednak ta trafiła najpierw w nogę jednego z obrońców Schalke, a następnie, odbijając się od poprzeczki, wyszła w boisko.

Do końcowego gwizdka sędziego w ostatnim meczu 16. kolejki Bundesligi nie oglądaliśmy już bramek, a kibice ekipy prowadzonej przez Feliksa Magatha mieli okazję do radości.

Komentarze
~Marcin77 (gość) - 15 lat temu

RAUL GONZALES BLANCO-i wszystko jasne8))

Najnowsze