Klopp szczęśliwy po wygranej


Juergen Klopp pochwalił swoich zawodników po wczorajszym meczu z Hannoverem 96. Borussia Dortmund, po dwóch bramkach Lewandowskiego i trafieniu Perisicia, wygrała 3:1, odnosząc ósme ligowe zwycięstwo z rzędu i umacniając się na pozycji lidera Bundesligi.


Udostępnij na Udostępnij na

Przez godzinę był to dla nas wybitny mecz, nawet jeśli wiele spraw nie potoczyło się po naszej myśli. Zejście Svena Bendera było dla nas ciosem, zauważalna jest także piąta żółta kartka w sezonie dla Sebastiana Kehla. Później jeszcze Robert Lewandowski miał problemy z mięśniami. Kilka nieszczęść nadeszło jednocześnie. Jednak sposób, w jaki piłkarze rzucali się na każdą piłkę, jakby nie wygrali meczu od pięciu lat, był fenomenalny.

– Po bramce dla Hannoveru mieliśmy problem przez 10 minut. Jednak naprawdę fajnie jest widzieć niezaspokojony apetyt tego zespołu na punkty. Statystyka celnych strzałów [22-6 – przyp. red.] była zdecydowanie na naszą korzyść. Możemy się tylko winić za to, że nie rozstrzygnęliśmy tego wcześniej.

Nie zadziwił ani nie zadowolił nas wynik Bayernu [wygrana 2:0 z Schalke – przyp. red.]. Po prostu go zauważyliśmy. Do rozegrania pozostało 11 meczów, walczymy jeszcze o 33 punkty. Nadal musimy zmierzyć się z kilkoma naprawdę mocnymi przeciwnikami i mamy swoje problemy ze składem. Bardzo skupimy się na zadbaniu o te sprawy.

– Możemy być bez Svena Bendera, Sebastian Kehl jest zawieszony, a Robert Lewandowski ma problemy z mięśniami, które normalnie leczy się dłużej niż tydzień. Lucas Barrios ze swojego meczu reprezentacji wróci dopiero w piątek o 17.30, co akurat nie jest według mnie dużym problemem. Zobaczmy, kto w ogóle będzie dostępny w sobotę, ponieważ wszyscy gracze będą grali w reprezentacjach. Poza tym mierzymy się z uzbrojonym po zęby Mainz! Jednak nieważne, z kim gramy, odpalimy nasz silnik.

Trener dodał też kilka słów o trzech Polakach w swoim składzie: – Oczywiście zauważyliśmy, że są w dobrej formie, ale przeciwko Hannoverowi przeszli samych siebie.

Najnowsze