Lech Poznań przegrał w ostatniej kolejce już po raz ósmy w tym sezonie. „Kolejorz” wciąż okupuje ostatnie miejsce w tabeli. W Poznaniu nie dzieje się za dobrze, a władze klubu podobno już szukają zastępstwa dla Maciej Skorży. Do tego dziś kibice Lecha wystosowali list otwarty do właściciela drużyny, Jacka Rutkowskiego.
Z listu dowiadujemy się, że kibice Lecha Poznań domagają się spotkania z Rutkowskim i do jego czasu zawieszają wszelkie kontakty klubowo-kibicowskie, czyli aktywność z trybun na stadionie oraz akcję „Muzeum Lecha”. Już na samym początku pisma fani „Kolejorza” zaznaczyli, że decyzja nie jest pochopna. Podkreślają, że byli z Lechem w momencie pisania przez niego historii najgorszego mistrza Polski i kiedy stadion przy Bułgarskiej się wyludniał. Zaznaczają, że dali czas klubowi, trenerowi i piłkarzom na odbicie się od dna. Po porażce z Cracovią 2:5 miarka się jednak przebrała.
Na forum kibiców Lecha Poznań powstał temat „Refleksje po meczu z Cracovią”. Przeglądając ten wątek, możemy się sporo dowiedzieć o tym, co fani poznańskiej drużyny sądzą o obecnej sytuacji w klubie. Wystarczy przeczytać kilka wypowiedzi, by wiedzieć, że bez radykalnych kroków się nie obejdzie.

– Dzisiaj Kołtoń podał informację, że Jacek Rutkowski nie interesuje się już Lechem. Oznacza to, że młody Rutkowski wraz z Klimczakiem rządzą klubem de facto bez żadnego nadzoru. Skoro nie ma formalnego nadzoru nad polityką i działaniami zarządu, to może skuteczny będzie nadzór nieformalny. A takim jest presja i wymagania ze strony kibiców. Co jeszcze musi się wydarzyć, żeby w końcu trybuny podjęły zdecydowane kroki przeciwko postępującej degrengoladzie tego klubu. Takiej apatii wokół klubu jeszcze nigdy nie było, a przynajmniej ja nie pamiętam. Mam takie wrażenie, że nawet jakby Rutkowski zarządził zmianę barw klubowych, to i tak za jakiś czas przeczytalibyśmy wątek o MOBILIZACJI na następny mecz. Robią co im się żywnie podoba, przy biernej postawie trybun. Skorża musi polecieć. To nie ulega wątpliwości. Mam jednak nadzieję, że nie spowoduje to efektu „zamiecenia brudu pod dywan”. Obecna sytuacja to efekt wieloletnich zaniedbań i błędów ze strony właściciela i zarządu. Czas chyba zacząć rozliczać ludzi zarządzających klubem, inaczej może się to skończyć tragicznie – pisze „minimal81”.
Nie brakowało również zwolenników bardziej drastycznych rozwiązań: – Jedni wpie… za to, co robią na boisku, a krawaciarze nie powinni zobaczyć nawet złotówki z biletów do końca rundy albo do poprawy. Ile można z nimi rozmawiać? Ta opcja dla mnie została już wyczerpana za entym razem – pisze użytkownik „Pietro”.
Użytkownik „trawcio” natomiast ma wiele do zarzucenia zwłaszcza kapitanowi Lecha i jego postawie po porażce: –












