Kibice piłki nożnej uwielbiają oglądać spotkania, w których pada mnóstwo bramek. Za ich zdobywanie odpowiedzialni są głównie napastnicy i to na nich w większości skupia się wzrok publiczności. 2. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów zwiastuje ich mnóstwo, a szczególnie ciekawie zapowiada się starcie Tottenhamu z Bayernem Monachium. Oba kluby posiadają w swoich szeregach znakomitych piłkarzy, ale ludzie marzą o koncercie dwóch snajperów. Przed nami pojedynek Harry Kane kontra Robert Lewandowski.
Harry Kane i Robert Lewandowski to snajperzy, których nie trzeba przedstawiać. O ich statusie w świecie futbolu wie prawie każdy fan piłki nożnej, dlatego możemy spodziewać się fantastycznego pojedynku. Obaj dżentelmeni staną przeciwko sobie po raz pierwszy w karierze w oficjalnym spotkaniu. Jeszcze przed obecnym sezonem „Tottki” zwyciężyły w rzutach karnych z Bayernem w turnieju Audi Cup, a Kane i Lewandowski weszli na boisko w drugiej połowie. Możemy być świadkami pasjonującego widowiska.
Harry Kane kontra Robert Lewandowski – cechy wspólne
Harry Kane i Robert Lewandowski są znakomitymi snajperami. Świadczą o tym nie tylko liczby, lecz także jakość wnoszona do drużyny. Harry Kane jest kapitanem Tottenhamu, a Robert Lewandowski pełni funkcję trzeciego z nich w Bayernie. To jest tylko nawiązanie do tego, jak ważni są to piłkarze.
To, co łączy tych dwóch Panów to przede wszystkim charyzma. Obaj wykazują się doskonałymi umiejętnościami na boisku, ale też poza nim, dlatego cieszą się wielkim zaufaniem wśród swojego otoczenia. Za każdym razem podczas udziałów w konferencjach prasowych udowadniają swoje wielkie oddanie do reprezentowanych klubów, a także chętnie udzielają wywiadów. Nie równa się to jednak z ich chęcią do przechwalania się, wręcz przeciwnie. Można znaleźć wiele argumentów na to jak skromni są to piłkarze.
Kolejna cecha to chęć wygrywania. Harry Kane to przykład prawdziwego patrioty klubowego. Tottenham ma duże problemy ze zdobyciem jakiegokolwiek trofeum. Trudno w to uwierzyć, ale nie wliczając przedsezonowego Audi Cup ostatnim z nich było zwycięstwo w Barclays China Cup w… 2009 roku. Zatem Harry Kane nie może sobie przypisać jeszcze żadnego ważnego triumfu, a mimo zainteresowania wielu klubów dalej chce reprezentować Tottenham, którego jest wychowankiem. Z kolei Robert Lewandowski to zawodnik, który od trofeów odpędzić się nie może, ale również wykazuje wierność Bayernowi. Po pamiętnym meczu z Wolfsburgiem w 2015 roku, w którym zdobył historyczne pięć bramek w dziewięć minut, powiedział: – Chcę grać, strzelać gole, wygrywać. Jesteśmy Bayernem Monachium, chcemy atakować i wygrać każdy mecz. Sezon po sezonie udowadnia, że nie rzucał tych słów na wiatr.
Obaj piłkarze mają jeszcze jedną „cechę” wspólną. Jest nią zainteresowanie Realu Madryt. Praktycznie w każdym okienku transferowym słychać plotkę, jakoby któryś z dżentelmenów miał zasilić madrycki klub. Jednak w tym momencie żadnemu z nich nie jest po drodze z Realem.










