Rewanże, jakie serwuje nam Liga Mistrzów w 1/8 finału, są o wiele ciekawsze niż pierwsze mecze. To właśnie w drugich spotkaniach między danymi zespołami dowiadujemy się, która z drużyn awansuje do dalszej fazy turnieju. W jednym z pierwszych rewanżów Juventus mierzył się z Porto. Spotkanie to zapowiadało się niezwykle interesująco, ponieważ „Stara Dama” jako faworyt uległa w pierwszej konfrontacji Portugalczykom 1:2.
Spektakl ten miał więc sporo argumentów przemawiających za obejrzeniem go. Zarówno Juventus, jak i Porto liczyli przed tym starciem na zameldowanie się w ćwierćfinale Champions League. Wiadome było zatem, że obydwa zespoły nie dadzą za wygraną i będziemy oglądać widowisko pełne wrażeń.
Juventus wygrał ostatni mecz ligowy z Lazio na własnym stadionie 3:1. W Serie A spisuje się coraz bardziej przyzwoicie i idzie w górę tabeli. Mimo to sezon ten nie jest ani trochę udany dla ekipy Andrei Pirlo. Odpadnięcie z Ligi Mistrzów mogło tylko pogorszyć i tak słabą sytuację włoskiego szkoleniowca.
Sytuacja Porto w lidze portugalskiej również nie jest prosta. Zespół „Smoków” przyzwyczaił swoich kibiców do dość częstych triumfów na krajowym podwórku. Jednak w tym roku ligowej tabeli przewodzi Sporting z przewagą dziesięciu punktów nad „Dragoes”.
Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że „Lwy z Lizbony” nie przegrały w tym sezonie żadnego ligowego meczu. Sporting więc imponuje formą i niezwykle trudnym zadaniem może być dogonienie ich. Porto pozwoliło sobie jednak na bardzo dobry występ w tegorocznej Lidze Mistrzów. Chcieli oni go uczynić jeszcze lepszym i wygrać w dwumeczu z Juventusem. Mieli ku temu dość mocne podstawy, ponieważ jak już wyżej wspomniano, wygrali pierwsze spotkanie 2:1.
Wypoczęty Cristiano Ronaldo
Portugalczyk miał okazję lekko wypocząć w ostatnim meczu przeciwko Lazio. Cristiano zameldował się na murawie dopiero w 69. minucie i zaliczył mocno przeciętne spotkanie. Jednak Ronaldo wszedł tak późno na boisko tylko dlatego, że Andrea Pirlo chciał oszczędzić jego siły przed wtorkowym starciem z Porto.
Jak powiedziano, Juventus stał przed niezwykle trudnym zadaniem, jakim było wyeliminowanie Porto po pierwszym meczu przegranym 1:2. Do wykonania tego zadania potrzebowali bez wątpienia wypoczętego Cristiano Ronaldo. Były zawodnik Realu Madryt już nie raz pokazywał, ile potrafi zmienić w meczu. Ponadto powszechnie wiadomo, że Liga Mistrzów to jego ulubione rozgrywki.











