W tej serii rozgrywek oglądaliśmy kilka bardzo ciekawych spotkań, w tym derby Turynu. Padło także bardzo dużo bramek, dlatego też na większe pochwały zasługują gracze ofensywni.
Stefano Sorrentino – golkiper Palermo bronił jak w transie. Zatrzymał Inter, którego napastnicy momentami bezradnie przyglądali się wyczynom bramkarza. Bezcenne trzy punkty Palermo to w dużej mierze także jego zasługa.

Nicola Legrottaglie – znakomity występ w spotkaniu z Milanem w wykonaniu gracza Catanii. Doskonale dowodził obroną, ale nie mógł nic zrobić przy bramkach rywali, które padały dość szczęśliwie. Na pocieszenie sam zdobył gola, wpisując się na listę strzelców po strzale głową.
Leonardo Bonucci – świetny mecz z Torino. Wykazał się wielkim spokojem w doliczonym czasie gry, gdy zamiast strzelać, wypatrzył lepiej ustawionego Marchisio. Ponadto był bezbłędny we własnym polu karnym, gdzie dzielił i rządził z Barzaglim i Chiellinim.
Steve von Bergen – Palermo zaskoczyło Inter, pokonując bardziej utytułowanych rywali i pozbawiając ich praktycznie szansy na grę w Lidze Mistrzów. W dużej mierze to zasługa Bergena, który nie dał pograć napastnikom gości. Steve jest niezastąpiony w defensywie Palermo.
Francesco Lodi – pomocnik Catanii posiada niesamowite czucie piłki. Jego podania są mierzone co do centymetra. W spotkaniu z Milanem zachwycił nas dwoma fantastycznymi asystami, ale niestety jego drużyna musiała uznać wyższość rywala.
Adam Ljajić – walka o trzecie miejsce rozgorzała na dobre, dlatego piłkarze Fiorentiny muszą się wznieść na wyżyny swoich możliwości. Ljajić w niedzielę zaliczył gola i asystę. Był niewątpliwie graczem meczu, bo napędzał także każdy atak zespołu z Florencji.
Francesco Totti – który to już raz zachwycamy się zagraniami Włocha. Totti tym razem spektakularnego gola nie zdobył, ale popisał się równie niesamowitą asystą. Podanie do Lameli palce lizać. Ponadto Francesco miał jeszcze jedno decydujące zagranie i wygrana 4:0 to także jego zasługa.
Arturo Vidal – Juventus do 86. minuty nie mógł zdobyć gola w derbach z Torino, ale wówczas fantastycznie uderzenie zaprezentował światu Vidal. Chilijczyk nie namyślał się zbyt długo, przyjął piłkę na 30. metrze i huknął jak z armaty. Bez wątpienia była to bramka kolejki. Co więcej, dała ona niesłychanie ważne trzy punkty obrońcom tytułu.
Pablo Osvaldo – zdobywca hattricka w spotkaniu ze Sieną. Argentyńczyk wrócił po przerwie do składu Romy i znowu jest zabójczo skuteczny. Jednak jeśli za plecami biega Totti, trudno jest czasami nie strzelić gola po jego podaniu.
Lorenzo Insigne – młody atakujący znakomicie zastąpił Edisona Cavaniego. Przez cały mecz z Pescarą walczył za dwóch. Co prawda sam gola nie strzelił, ale asystował przy jednym, a przy pozostałych dwóch też miał spory udział. W Neapolu nie boją się odejścia Cavaniego, ponieważ wyrasta im nowa gwiazda.
Giampaolo Pazzini – mimo że rozegrał jedynie 23 minuty, miał największy wpływ na przebieg wydarzeń na San Siro. Kiedy Włoch wchodził na murawę, Milan przegrywał 1:2. Pazzini zdobył dwa gole i odmienił losy spotkania. To się nazywa dżoker.