Jedenastka 20. kolejki Bundesligi


Zakończona wczoraj seria spotkań niemieckiej Bundesligi była bardzo nietypowa – w aż sześciu meczach padł wynik remisowy. Co więcej, spotkania te stały na przeciętnym poziomie, dlatego niezwykle trudno było nam wyróżnić szesnastu zawodników. Z pewnością cieszy, że po raz kolejny w gronie nominowanych znalazł się Polak – tym razem Łukasz Piszczek.


Udostępnij na Udostępnij na

1. Jaroslav Drobny (HSV, 5. raz w jedenastce kolejki)

Golkiper HSV jest w tym sezonie w naprawdę dobrej formie i zagwarantował już swojemu zespołowi kilka cennych punktów. W pojedynku z Bayernem zaprezentował się z bardzo dobrej strony, kilkukrotnie ratując hamburczyków przed stratą gola. Gdyby nie jego przyzwoita gra, monachijczycy z pewnością wywieźliby z Hamburga upragnione trzy punkty.

2. Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund, 5.)

Polak po raz kolejny udowodnił, że jest czołowym defensorem Bundesligi. W pojedynku z 1. FC Nürnberg zagrał naprawdę dobrze, a dodatkowo zaliczył asystę przy bramce Kehla na 1:0. Oby zdołał utrzymać wysoką dyspozycję do towarzyskiego pojedynku Polski z Portugalią, który odbędzie się już za trzy tygodnie.

3. Sebastian Langkamp (FC Augsburg, 1.)

Defensor beniaminka rozegrał całkiem niezłe zawody. Ustrzegł się błędów w defensywie, a dodatkowo miał udział przy obydwu trafieniach swojego zespołu. Najpierw asystował przy bramce Saschy Moeldersa, a potem sam wpisał się na listę strzelców. Były to jego pierwsze punkty w kwalifikacji kanadyjskiej w tym sezonie, więc grzechem byłoby tego nie docenić.

4. Benedikt Hoewedes (Schalke Gelsenkirchen, 2.)

Stoper reprezentacji Niemiec utrzymuje wysoką dyspozycję. Dzielnie dyrygował defensywą Schalke w pojedynku z Mainz, będąc najlepszym obrońcą na boisku. Dodatkowo zaliczył asystę przy trafieniu Chinedu Obasiego, dzięki czemu jego zespół doprowadził do wyrównania. Nic dziwnego, że zainteresowanie tym zawodnikiem przejawia między innymi Bayern.

5. Sebastian Kehl (Borussia Dortmund, 2.)

Kapitan dortmundczyków przeżywa drugą młodość – mimo 31 lat na karku jest wulkanem energii. Potrafi pojawić się na boisku dokładnie tam, gdzie jest potrzebny, zarówno w obronie, jak i w ataku. W meczu z Norymbergą strzelił nawet gola, który otworzył wynik spotkania. Z takim kapitanem Borussia ma wielkie szanse na obronę mistrzowskiego tytułu.

6. Simon Rolfes (Bayer Leverkusen, 2.)

Wielka szkoda, że ma już 30 lat. Gdyby wcześniej zaczął grać na miarę talentu, to z pewnością nie spędziłby całej kariery w Leverkusen. Świetnie odbiera piłkę, jeszcze lepiej podaje, a przeglądu pola i kondycji mógłby mu pozazdrościć niejeden dużo młodszy zawodnik. Dodatkowy plus za pewne wykorzystanie rzutu karnego.

7. Sejad Salihović (Hoffenheim, 2.)

Bośniak nie zagrał co prawda wielkiego spotkania, ale w pierwszej połowie zaliczył asystę, a w drugiej skutecznie egzekwował rzut karny. W tak dziwnej kolejce, nawet bez porywającej gry, to wystarczyło do wywalczenia miejsca w jedenastce tygodnia.

8. Odise Roshi (1. FC Koeln, 1.)

20-letni Albańczyk pojawił się na boisku w drugiej części spotkania Kaiserslautern – Koeln i przesądził o jego wyniku. Dwie minuty po wejściu na plac gry wpakował piłkę do siatki, co w ostatecznym rozrachunku zapewniło gościom trzy cenne punkty.

9. Mohamed Zidan (FSV Mainz, 1.)

Egipcjanin po raz trzeci debiutował w zespole FSV Mainz i po raz trzeci udowodnił, że będzie cennym dodatkiem do drużyny. Były już zawodnik Borussii Dortmund strzelił swojego pierwszego gola w tym sezonie, dzięki czemu jego drużyna wywiozła jeden punkt z Veltins-Arena. Dodatkowo to właśnie jego wybraliśmy na piłkarza kolejki

10. Mohammed Abdellaoue (Hannover 96, 4.)

Norweg udowadnia, że bez niego Hannover popadłby w przeciętność, a tak wciąż ma jeszcze szanse na europejskie puchary. 26-latek w meczu z Herthą strzelił swojego jedenastego ligowego gola w tym sezonie, co stanowi równo 50% bramkowego dorobku całej drużyny. Nie ma w Bundeslidze drugiego klubu tak bardzo uzależnionego od jednego piłkarza.

11. Claudio Pizarro (Werder Brema, 5.)

Najskuteczniejszy obcokrajowiec w historii niemieckiej ligi dalej śrubuje swój rekord. Jego dwa trafienia w meczu z Freiburgiem nie tylko zapewniły Werderowi remis, ale i pozwoliły Pizarro znowu włączyć się do walki o koronę króla strzelców. Peruwiańczyk to jeden z tych zawodników, o których dyspozycję nigdy nie trzeba się martwić.

Ławka: Ron-Robert Zieler (Hannover 96, 4. raz na ławce rezerwowych), Kevin McKenna (1.FC Koeln, 1.), Jacopo Sala (HSV, 1.), Chinedu Obasi (Schalke, 1.), Ivica Olić (Bayern Monachium, 1.)

Najnowsze