Dyrektor sportowy Interu, Piero Ausilio, chwali rozwój młodego reprezentanta Włoch. Przyznaje też, że mediolańczycy byli zainteresowani sprowadzeniem Verrattiego z Pescary zeszłego lata.
Marco Verratti po transferze do Francji momentalnie stał się kluczowym zawodnikiem ligi i wiedzie prym wśród rozgrywających w Ligue 1. Jego występy już w zeszłym sezonie budziły podziw Interu, ale w wyścigu po podpis Włocha ubiegł ich Paris Saint-Germain.
– Kiedy mieliśmy okazję negocjować z chłopcem w lipcu zeszłego roku, wtedy zainwestowaliśmy w innego piłkarza, który będzie świecił w naszym klubie [Freddy’ego Guarina – przyp. red.] – mówi Piero Ausilio, dyrektor sportowy „Nerrazurrich”, i dodaje: – Myślę, że z Verrattim nie tylko my wiązaliśmy nadzieję, ale kiedy w grę wchodzą kluby takie jak PSG, wtedy nie da się zrobić zbyt wiele.
Młody playmaker zadebiutował we włoskiej kadrze w spotkaniu z Anglią i od razu w jego grze dało się zauważyć podobieństwa do innego wielkiego rozgrywającego z Włoch, czyli Andrei Pirlo. – On jest doskonałym piłkarzem i myślę, że kluczowy moment w jego rozwój nastąpił, gdy Zdenek Zeman [ówczesny trener Pescary – przyp. red.] przeniósł go na inną pozycję. Grał wtedy na pozycji ofensywnego pomocnika, tak jak Pirlo, ale różnica tkwi w tym, że Verrattiemu przypadła ta rola w bardzo młodym wieku.










