Juventus Turyn jest już bardzo bliski zdobycia drugiego z rzędu scudetto. Zwycięstwo w nadchodzącym spotkaniu z Palermo zapewni „Starej Damie” końcowy triumf. Podopieczni Antonio Conte stworzyli ciekawy kolektyw i niejednokrotnie udowodnili, że są wielkim zespołem.
Na ekipę „Starej Damy” w ostatnim czasie nie ma mocnych. Podopieczni Antonio Conte niejednokrotnie udowodnili, że na we Włoszech są bezkonkurencyjni. Obecnie zajmują fotel lidera i niewiele brakuje, aby zdobyli drugie z rzędu scudetto. Tak naprawdę jedynie cud mógłby sprawić, że daliby sobie odebrać to trofeum. Tylko jednego punktu brakuje ekipie ze stolicy Piemontu, aby mogła się cieszyć ze zdobycia kolejnego mistrzostwa. W zasadzie jest to formalność.

Za tak dobrą dyspozycją stoją przede wszystkim duża determinacja i wielkie zaangażowanie. Piłkarze Juventusu zawsze walczą do końca i gryzą murawę, żeby zwyciężyć. Szybko wyciągają również wnioski z porażek i w kolejnych pojedynkach dają z siebie wszystko. Nic więc dziwnego, że na kilka kolejek przed końcem ligowych zmagań mają bezpieczną przewagę nad resztą stawki. Drugie w tabeli Napoli ma iluzoryczne szanse, by odrobić straty do „Starej Damy”. Na taki stan rzeczy zespół z Turynu ciężko pracował i było widać efekty. Może także zadziwiać znakomita postawa jego graczy, mimo trudnego terminarza w lidze. Juventus w poprzednich pięciu spotkaniach podejmował trudnych dla siebie rywali, a i tak schodził z boiska zwycięsko. Nie należy do łatwych pokonanie Lazio, Milanu, Torino czy Interu Mediolan. Są to ekipy, które co rok walczą o najwyższe cele i nigdy łatwo nie oddają inicjatywy w meczu. Można dyskutować, czy dana drużyna w dniu rozgrywania spotkania była w najwyższej dyspozycji lub przechodziła kryzys. Teraz nie ma to jednak żadnego znaczenia. W tej chwili szalenie trudno jest pokonać Juventus i gra przeciwko „Starej Damie” nie należy do łatwych.
Przede wszystkim Juventus jest bardzo zgranym zespołem. Podopieczni Antonio Conte nie raz pokazali to na boisku, oddając wiele serca. W szczególności w derbach przeciwko Torino, kiedy uparcie walczyli i zdobyli dwa gole w końcowych fragmentach spotkania. Mimo że podczas batalii różnie się układało, to w decydującym momencie piłkarze nie zawiedli, a to jest bardzo ważne. W ten oto sposób Juventus powoli może się szykować na ponowne zwycięstwo w Serie A i mistrzowską fetę w Turynie. Gdyby w poprzedniej kolejce Napoli zgubiło punkty w starciu z Pescarą, to „Stara Dama” mogłaby świętować na stadionie lokalnego rywala. Jednak na Juventus Stadium kibice będą oczekiwać wygranej z Palermo. Sycylijczycy opuścili strefę spadkową po zwycięstwie nad Interem Mediolan, ale mają tyle samo punktów co osiemnasta w tabeli Genoa. Dlatego w starciu ze „Stara Damą” nie złożą broni, chcąc za wszelką cenę wygrać, by przybliżyć się do utrzymania w Serie A. Juventus musi wziąć pod uwagę bojowe nastawienie swojego najbliższego rywala i grać bardzo ostrożnie. Nie oszukujmy się jednak – nawet jeśli turyńczycy ponieśliby porażkę, to i tak wygrana w kolejnym meczu zapewni im mistrzostwo.
Ten sezon był bardzo ważny z tego względu, że Juventus powrócił do elitarnych rozgrywek Champions League. To w nich podopieczni Antonie Conte mieli udowodnić swoją wartość i z perspektywy czasu można powiedzieć, że im się to udało. Co prawda odpadli w ćwierćfinale z Bayernem, ale nie mogą mieć sobie tego za złe. To nie przypadek, że nawet Barcelona, która przez wielu jest uznawana za najlepszy zespół na świecie, ulega „Bawarczykom” 0:4. Dlatego Juventus nie ma sobie nic do zarzucenia. Robił, co mógł, a że niemiecka drużyna w końcowym rozrachunku była lepsza – trudno, taka jest piłka. Złośliwi twierdzili, że „Starej Damie” nie uda się wyjść nawet z fazy grupowej, po tym jak pierwsze trzy spotkania zremisowała. W rewanżowych bojach pokazała jednak duży kunszt. To właśnie cechuje podopiecznych Antonio Conte – olbrzymia determinacja. Bez niej trudno byłoby cokolwiek osiągnąć.
Zawodnicy Juventusu zasłużyli na wielkie słowa uznania. To, co osiągnęli w tym sezonie, jest wynikiem ich dużej pracowitości. W każdym spotkaniu starali się grać mądrze i nie bali się podjąć ryzyka. Były takie mecze, w których dopiero końcówka decydowała o pozytywnym dla „Starej Damy” zakończeniu. Dlatego właśnie ryzyko w wielu przypadkach się opłaciło. Można się zastanawiać, co by się stało, gdyby podopieczni Antonio Conte wielokrotnie nie zaryzykowali. Być może Napoli byłoby liderem i zmierzałoby do końcowego triumfu. Jednak to są tylko spekulacje, co by było, gdyby… Na boisku wyglądało to inaczej – lepszy był Juventus. To nie przypadek, że za chwilę zdobędzie drugie scudetto z rzędu. Jest to efekt ciężkiej i jakże owocnej pracy zawodników i trenera.
Forza Juve !