Jagiellonia Białystok trafiła najłatwiej, jak się dało, takie można odnieść wrażenie. Jednak Iberia 1999, aktualny mistrz Gruzji, może zaskoczyć i zapewne ma ochotę powalczyć o coś więcej niż tylko Liga Konferencji. Jakie są jej mocne strony? Jak wypadła dotąd w eliminacjach? Zapraszamy na materiał z udziałem gruzińskiego eksperta.
Adrian Siemieniec i jego piłkarze ponownie będą chcieli napisać historię. Trzeba przyznać, że los mocno im w tym dopomógł. Dzięki wspaniałemu zwycięstwu w dwumeczu ze szkockim Glasgow Rangers już tylko kroczek dzieli Białostoczan od historycznej fazy ligowej Ligi Europy.
Losowanie okazało się nad wyraz korzystne. W play-offach mogli trafić na Lillestrøm SK, Kajrat Ałmaty (uczestnika zeszłorocznej Ligi Mistrzów) czy choćby Mjällby AIF. Zamiast tego trafiła im się Iberia 1999, która wygrała swój dwumecz z północnoirlandzkim Larne FC.
Poznaliśmy potencjalnego rywala zwycięzcy pary Jagiellonia Białystok – Rangers FC w fazie play-off eliminacji Ligi Europy. Wygrany tego dwumeczu zagra z zwycięzcą starcia Larne FC (Irlandia Północna) – Iberia 1999 Tbilisi (Gruzja).
W przypadku awansu naszego zespołu pierwsze… pic.twitter.com/Jvx3T9MfGI
— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) August 3, 2026
Bogaty biznesmen, minister sportu Gruzji właścicielem klubu
Sam klub został założony 20 sierpnia 1999 roku, a w 2005 roku został zakupiony przez holding biznesowy Iberia Business Group. Jego właścicielem jest prezes firmy Tariel Khechikashvili, późniejszy minister sportu i młodzieży w Gruzji.
Początkowo klub nosił nazwę Saburtalo, która pochodziła od dzielnicy Tbilisi o tej samej nazwie. Saburtalo po gruzińsku oznacza „miejsce do gry w piłkę”. Jednak próba zbudowania tożsamości klubu z dzielnicą Saburtalo okazała się fiaskiem. W związku z tym nazwę zmieniono i od lata 2024 startuje w europejskich pucharach jako FC Iberia 1999. Nietrudno się domyślić, skąd pomysł na taką nazwę klubu.
Trzykrotny mistrz Gruzji (z czego dwa ostatnie w latach 2024 i 2025), trzy Puchary Gruzji, jeden Superpuchar Gruzji. Aktualnie to piłkarze Iberii bronią tytułu mistrza kraju i na razie radzą sobie nieźle. Są na 3. miejscu ze stratą czterech punktów do liderującego SK Rustawi, ale mają mecz zaległy. No ale dość informacji ogólnych…
Iberia 1999: gwiazdy zespołu
Przechodzimy do analizy stricte piłkarskiej i oceny, czy „Jaga” ma się czego obawiać. Poprosiliśmy zatem o pomoc Lukę Lagvilavę, prowadzącego na platformie X profil Georgian Footy poświęcony w całości gruzińskiej piłce. Luka udzielił nam bardzo szczegółowego opisu zespołu z Gruzji, który warto przestudiować. Zapytaliśmy go najpierw o największe gwiazdy drużyny.
– Wymieniłbym tutaj trzech graczy, którzy przychodzą mi na myśl. Obecnie najlepszym piłkarzem Iberii jest Vakho Bedoshvili, prawoskrzydłowy, który strzelił już kilka bramek w eliminacjach. To prawdopodobnie jej najbardziej konsekwentny zawodnik w całym sezonie ligowym 2026 roku. Był zresztą bardzo bliski podpisania kontraktu z Wisłą Płock zeszłego lata, ale w dniu wylotu po prostu zmienił zdanie i zdecydował się wyjechać do Rosji w poszukiwaniu lepszych ofert kontraktowych.
– Następnym, o którym bym wspomniał, jest Jemali-Giorgi Jinjolava, kapitan klubu i lewy obrońca. Nie zagra on w najbliższym meczu, ponieważ w trakcie eliminacji otrzymał trzy żółte kartki. Trzecim piłkarzem jest prawdopodobnie Nicolas Dadiani – środkowy pomocnik, 21-latek, który jest również częścią gruzińskiej reprezentacji U-21. Prawdopodobnie jeden z najbardziej stabilnych piłkarsko graczy Iberii w całym sezonie.
Oprócz tego wspomniał o jeszcze jednym bardzo ciekawym zawodniku młodego pokolenia.
– Jest też jeszcze jedna postać, o której sporo się mówi – 17-letni Andria Bartishvili. Jest on bacznie obserwowany przez Arsenal, Liverpool i inne europejskie drużyny, takie jak PSG. W ciągu całego sezonu nie grał zbyt równo, ale w krótkich okresach i w poszczególnych momentach radził sobie całkiem nieźle. Powiedziałbym nawet, że jest uważany za jednego z najlepszych piłkarzy młodej generacji w Gruzji. Wiążemy z nim duże nadzieje.
🚨 Arsenal academy scouts will be in attendance on Tuesday for Larne vs Iberia 1999 in the Europa League qualifiers.
Their focus is Andria Bartishvili, who has been on Arsenal’s radar for several months.
It is understood the youngster could be on the move in the coming days.… pic.twitter.com/Z1qOCyWVtT
— Arsenal Radar (@ArsenalRadar) August 6, 2026
Iberia 1999: lubi grać kombinacyjnie, ma do tego ludzi
Oceniając gruziński zespół, nasz rozmówca podkreślił jego pomysł na grę. Lubi grać piłką, ma do tego odpowiednich ludzi. Przy czym zaznaczył, że w jego ocenie to i tak jest poziom niższy niż to, co prezentuje Jagiellonia.
– Powiedziałbym, że grają bardzo pewnie i uporządkowanie, gdy są przy piłce. W ataku są dość bezpośredni. Lubią łączyć akcje, grają sporo kombinacyjnie i przy obecnym trenerze zazwyczaj ich głównym priorytetem jest utrzymanie piłki i tworzenie w ten sposób okazji do strzelenia bramki, a nie tylko cofanie się i wybijanie piłki do przodu.
– W ataku mają dwóch, trzech naprawdę szybkich i zwinnych zawodników, którzy potrafią wykorzystywać wolne przestrzenie. Dlatego to szybkość, umiejętności i dobry poziom techniczny są największymi atutami drużyny. Oczywiście powiedziałbym, że jest to poziom niższy niż ten, jaki ma Jagiellonia, ale w lidze jest to prawdopodobnie jedna z ich głównych zalet i to, co robią najlepiej.
Iberia 1999: największe słabości
Tym, co powinno cieszyć kibiców „Jagi”, jest fakt, że przeciwnik nie posiada najlepszej obrony. A w pierwszym meczu dodatkowo nie zagra kapitan zespołu, Jinjolava. To powoduje, że na bokach obrony zagrają rezerwowi piłkarze (na prawej obronie też nie jest lepiej).
– Jeśli chodzi o słabą stronę drużyny, to zdecydowanie jest to obrona. Giorgi Makaridze [bramkarz] ma spore doświadczenie – gra w drużynie od kilku lat. Były reprezentant Gruzji przez dłuższy czas grał w Portugalii, a także przez pięć sezonów w Hiszpanii, ale z wiekiem forma się nie poprawia, a ma już 36 lat i jest prawdopodobnie jednym ze słabszych ogniw.
– Biorąc pod uwagę też fakt, że Jinjolava [lewy obrońca], kapitan zespołu, jest zawieszony, to i na pozycji prawego, i lewego obrońcy zagrają rezerwowi. Tak więc myślę, że najsłabszym ogniwem w drużynie jest zdecydowanie George Kobaladze. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie pozycje, to właśnie obaj boczni obrońcy będą głównym powodem do niepokoju w drużynie.
Nika Sikharulashvili nie jest najlepszym wyborem jako napastnik
Nasz ekspert nie ma również przekonania co do napastnika zespołu, podkreślając, że nie jest to dla niego naturalna pozycja.
– Co do napastnika: oczywiście strzelił trzy bramki i zaliczył jedną asystę w ostatnich pięciu meczach, więc to na pewno przyzwoity wynik. Ale nie jest on naturalną „dziewiątką”, więc nie oczekiwałbym od niego zbyt wiele w meczu przeciwko polskiej drużynie.
Andrey Demchenko – jeden z lepszych trenerów Erovnuli Liga
Jednym z atutów gruzińskiej drużyny (podobnie jak i w przypadku „Jagi”) jest osoba trenera. Choć w przeciwieństwie do Adriana Siemieńca Andrey Demchenko w klubie pracuje dopiero od czerwca, to nasz rozmówca wypowiada się o nim w bardzo ciepłych słowach. Przy okazji również wyjaśnił powody, dla których doszło do odejścia poprzedniego trenera Iberii, mimo że osiągał z zespołem bardzo dobre wyniki.
– Głównym powodem odejścia Gugi Nergadzego jest to, że początkowo był trenerem drużyny rezerwowej, a awansował na to stanowisko w zeszłym sezonie, bo poprzednik odszedł latem 2025 roku. Owszem, pomógł drużynie zdobyć mistrzostwo ligi. Nawet w tym sezonie zajmowała 1. miejsce w lidze, ale grała naprawdę defensywnie, a jeśli chodzi o gotowość do rozgrywek europejskich, to jestem absolutnie pewien, że nie byłby najlepszym wyborem w porównaniu z tym, kogo ma obecnie.
– Demchenko natomiast jest jednym z najlepszych menedżerów w lidze w ciągu ostatnich kilku lat. Wcześniej pracował w Dinamie Batumi, a także w Dila Gori. Jego mentalność i to, co wnosi do drużyn, polega na tym, że stara się grać jak najbardziej pozytywnie, ofensywnie i efektownie.
– Oczywiście wiąże się to z wieloma wadami, zwłaszcza w obronie, ale kiedy tylko uda mu się rozkręcić drużynę, zazwyczaj gra całkiem nieźle i moim zdaniem był to dla nich dobry wybór, a wyniki mówią same za siebie. Zespół zakwalifikował się do fazy ligowej europejskich rozgrywek po raz pierwszy w historii.
🇬🇪🔴Another big moment from Nika Sikharulashvili (22) for Iberia.
His 4th goal during the qualifiers and by far the most important one, as he sends his side into the Europa League playoffs.
Written off until Demchenko came in charge, and now turned into the club’s top scorer. https://t.co/IhuNhpC3sR pic.twitter.com/xbtRMhtXpZ
— Georgian Footy (@GeorgianFooty) August 11, 2026
Iberia 1999: jest już pewna Ligi Konferencji
W XXI wieku gruzińskim klubom do tej pory udało się wejść do fazy grupowej lub ligowej europejskich pucharów tylko raz. Wyczynu tego dokonało Dinamo Tbilisi, które zagrało w fazie grupowej Pucharu UEFA w sezonie 2004/2005. Mamy tu też wątek polski, ponieważ Dinamo w fazie play-offów wyeliminowało… Wisłę Kraków. Na kolejny taki sukces gruzińska piłka klubowa musiała czekać aż 22 lata — przełamanie nastąpiło w sezonie 2026/2027.
Iberia 1999 po pokonaniu północnoirlandzkiego Larne w eliminacjach w sierpniu 2026 roku jest już pewna co najmniej Ligi Konferencji. A skoro już mowa o występach w Europie: jak radziła ona sobie w obecnych eliminacjach? Jak jej występy ocenia Luka?
– Zakwalifikowała się do co najmniej fazy ligowej Ligi Konferencji i miejmy nadzieję, że poradzi sobie równie dobrze jak w meczu z Jagiellonią. Jednak moim zdaniem w żadnym z meczów, jakie rozegrała przeciwko Florze Tallinn – z którą wygrała na wyjeździe – nie prezentowała się przekonująco.
– Oczywiście wyniki były dobre, ale nawet tam nie było takiej dominacji, jaka mogła być. Szczególnie w pierwszym meczu, w którym prowadziła 2:0, a od pewnego momentu grała przeciwko drużynie grającej w dziesiątkę. Ostatecznie wygrała 3:2, ale mogła zagrać lepiej i rozstrzygnąć tę rywalizację już w pierwszym meczu, a tego nie zrobiła.
Przydałyby się transfery, bo z tym, co ma, nie powalczy w fazie ligowej
– To samo dotyczy dwumeczu z Larne, choć oczywiście miała pewne trudności podczas podróży do Irlandii Północnej. Drużyna przyjechała w dniu meczu, więc to też była trudna sytuacja, ale w Tbilisi na wyjeździe nie zagrała zbyt dobrze. Stworzyła kilka okazji i na tym się skończyło.
– Żeby mogła na poważnie zmierzyć się z Jagiellonią w barażach albo z jakąkolwiek drużyną w Lidze Europy czy Lidze Konferencji, musi grać lepiej. A transfery, które przeprowadziła, też nie były zbyt udane – może poza jednym zawodnikiem. Pozostali nowi gracze nie grają zbyt często, więc ogólnie rzecz biorąc, to dobrze, że Iberia się zakwalifikowała. Napisała historię, ale ogólna jakość drużyny i szerokość składu pozostawiają wiele do życzenia.
🚨🇬🇪Iberia 1999 beat Larne and reach the League stages of an European Competition for the first time!
Making through to the Europa League playoffs, the defending Georgian champions secure a spot in the Conference League!✅
Massive result! pic.twitter.com/lbBC19dWgJ
— Georgian Footy (@GeorgianFooty) August 11, 2026
Napisać historię
Poznaliście rywala, wiemy, czego się spodziewać. Mimo atutów Gruzinów Jagiellonia Białystok jest naprawdę bardzo blisko historycznego dla siebie osiągnięcia, jakim byłaby faza ligowa Ligi Europy. Adrian Siemieniec już napisał historię, wprowadziwszy „Dumę Podlasia” do trzeciej z rzędu fazy ligowej europejskich pucharów. Być może nadszedł wreszcie jednak czas, aby wraz z zespołem wskoczył o ten poziom wyżej?