Mistrz Polski zmierzy się 17 września o 21:00 z Crystal Palace. Jest to bardzo silny zespół, który od lat występuje na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Anglii. „Kolejorz” jest mocnym underdogiem, lecz nie można go spisywać na straty. „Sroki” są po trudnym okresie letnim, co może się uwypuklić właśnie w debiutanckim starciu w Lidze Europy.
Crystal Palace 2026/2027
Latem angielska drużyna przeszła prawdziwą rewolucję. Zaczęło się od odejścia Oliviera Glasnera do Nottingham i zastąpienia go przez Pierre’a Sage’a. Z klubem pożegnało się także wiele kluczowych zawodników, jak: Maxence Lacroix, Daniel Muñoz, Brennan Johnson, Nathaniel Clyne oraz Justin Devenny. Jak przystało na klub z Premier League, zastąpiono ich równie dużymi nazwiskami. Evann Guessand, Quentin Timber, Dario Osorio, Ben Chilwell oraz Anan Khalaili to jedynie niektórzy z graczy podpisanych przez Palace.
Niestety transfery nie przełożyły się od razu na wyniki i po czteerech kolejkach zajmuje 16 .miejsce z bilansem bramkowym 6:11. Brakuje konkretnego stylu gry oraz wyników, a na dodatek najlepszy napastnik Jean-Philippe Mateta doznał poważnego urazu.
Styl gry
Po odejściu Glasnera nowy francuski szkoleniowiec wprowadza jasną formację 3:4:2:1. Ustawienie pozwalające na płynne przechodzenie ze skumulowanego ataku do żelaznej defensywy. Kluczowe role odgrywają Khalaili, który wykonuje sprinty na całej długości boiska, pracując zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Na lewej stronie biega Tyrick Mitchell, który bardziej skupia się na zadaniach defensywnych, lecz wpisał się dwukrotnie na listę strzelców z Fulham.
Ich formacja przekłada się jednak na poziom dominacji, który pokazują w spotkaniach. Średnie posiadanie na zaledwie 42%, oczekiwane gole na poziomie 5,2 i 15. miejsce w celnych strzałach na mecz. Oprócz braku działań ofensywnych Crystal Palace wygląda mizernie pod kątem zaangażowania i walki z rywalami. Jedynie dziewięć fauli na mecz i trzy żółte kartki po czterech spotkaniach to słaby wynik jak na drużynę, która musi walczyć o każdy punkt. Styl gry wydaje się idealny dla Lecha, który lubi dominować i atakować przez całe spotkanie. Trudno natomiast przewidzieć, czy Poznaniacy nie zamkną się na rywali z Anglii i będą wyczekiwali na kontrataki.
Największe zagrożenie
Daichi Kamada – japoński środkowy pomocnik w tym sezonie przechodzi prawdziwe odrodzenie. Trafił na Selhurst Park dwa lata temu i przez ten czas rozegrał 74 spotkania, w których strzelił jedynie dwa gole i dołożył trzy asysty, a to wszystko w spotkaniach pucharowych. Wielu kibiców chciało się go pozbyć, natomiast 30-latek w tym sezonie to najlepszy zawodnik Palace. Pięć spotkań, trzy asysty i strzelona bramka. Pomimo występów na środku pomocy jest go pełno na całym boisku i przebiegł w samej Premier League już 44,2 km. W ofensywie udziela się celnymi podaniami na poziomie 66,7%, a w defensywie zaliczył 10 odbiorów i został okiwany jedynie 6 razy. Zdecydowanie należy na niego uważać, a to jego bramka w spotkaniu z Middlesbrough:
Jørgen Strand Larsen – norweski napastnik zaczyna wyglądać tak jak za najlepszych czasów w „Wolves”. Rok temu przyszedł do klubu za blisko 50 milionów euro. Przez długi czas był mocno drewniany i nie wykazywał się takim zaangażowaniem, jakim powinien. W tym sezonie jest to jednak godny zastępca Matety. 0,41 gola na mecz, 2,05 strzału na meczu, w tym 1,23 celnego, średni dystans przebyty 10,8 km oraz 0,82 odbioru. Wchodzi w spotkanie na gazie po trzech golach i asyście w dwóch ostatnich meczach.
Adam Wharton – w przypadku Anglika zagrożeniem nie są gole, które może zdobyć, ale praca w środku boiska. 22-latek to maszyna przebiegająca okolice 10 km na mecz. Wygrał już 18 pojedynków, zaliczył 8 odbiorów i wspierał defensywę ogromną ilość razy. W zeszłym sezonie był aktywny także pod bramką rywali, zdobywając siedem asyst w Premier League. Niesamowicie groźny zawodnik, który akcje Lecha będzie psuł już na ich początku. Skalę jego talentu pokazuje jego wartość na Transfermarkt wynosząca 70 milionów euro, co jest wynikiem większym niż cała kadra mistrza Polski. Coraz głośniej mówi się o jego odejściu w zimie, a na liście chętnych wymienia się PSG, Chelsea oraz Liverpool.
Reszta drużyny wygląda równie wyśmienicie. Obok Kamady biega Yeremy Pino, który świeżo co zdobył mistrzostwo świata. Obok Whartona nowy nabytek Quentin Timber, czyli maszyna do biegania z potężnym uderzeniem. Na wahadłach wspomniani wcześniej Khalaili i Mitchell, na których uwaga będzie musiała być skupiona przez cały mecz. Obrona wygląda natomiast najgorzej, gdyż żaden z trójki Disasi, Richards, Ahanor nie jest na poziomie światowym. Na bramce nie wystąpi także Dean Henderson, czyli czołówka ligi na jego pozycji. W tych detalach trzeba upatrywać szans i liczyć, że Ishak i spółka znajdą sposób na drużynę Sage’a.
Co zobaczymy w Lechu
Patrząc na dotychczasowe wyniki „Kolejorza” w europejskich eliminacjach, zdecydowanie spodziewać możemy się emocji przez 90 minut. Crystal Palace, jak już wiemy, ma problemy w tym sezonie z odbieraniem ataków rywala, a to Lech robi najlepiej. Jeśli nikt nie zwątpi w swoje umiejętności i cała drużyna pokaże charakter, to mimo spisywania przez wszystkich na straty możemy zobaczyć niespodziankę. Tacy piłkarze jak Wålemark, Sayyadmanesh czy Ishak to atakujący na poziomie wyższym od reszty drużyny i to oni powinni wziąć drużynę na swoje barki. Tak o spotkaniu na konferencji wypowiedział się bez wątpienia pewny siebie Niels Frederiksen:
Kiedy grasz z rywalem z Premier League, to wiesz o jakości, która jest po drugiej stronie. Wierzymy w dobry występ z naszej strony, chcemy się sprawdzić na tle takiego przeciwnika, który jest nawet jednym z najsilniejszych rywali w całej historii Lecha Poznań. Analizowaliśmy Crystal Palace i mamy specjalny plan, który w naszym odczuciu powinien jutro zadziałać. Mimo tego planu, w czwartek nie możemy zatracić swojej tożsamości. Mamy swój styl gry, filozofię, w którą wierzymy i jakość. Chcemy zaprezentować te rzeczy, zaprezentować wszystko to w co wierzymy. W kontekście awansu do 1/16 finału Ligi Europy to bardzo ważny mecz. Gramy o zwycięstwo.
Ciekawostki o Crystal Palace
Tytuły: Liga Konferencji 2025/2026, Fa Cup 2024/2025, Superpuchar Anglii 2025/2026
Stadion: Selhurst Park, 26 486 miejsc
Wartość: 579,20 mln euro
Polacy w Palace: Jarosław Jach (obecnie Znicz Pruszków) trafił w 2018 za 2,8 mln euro z Zagłębia Lubin. Odszedł cztery lata później, lecz ciągle był wypożyczany, a w Anglii rozegrał jeden mecz pucharowy z Bournemouth
Najdroższy transfer: Jørgen Strand Larsen (z „Wolves”), 49,7 mln euro
Najdroższe odejście: Eberechi Eze (do Arsenalu), 69,3 mln euro
Najlepszy strzelec: Clinton Morrison, 109 bramek
Gwiazdy, które grały w Palace: Wilfried Zaha, Michael Olise, Aaron Wan-Bissaka, Yannick Bolasie, Ian Wright, Eberechi Eze, Maxcence Lacroix, Patrick Vieira (jako trener)
Crystal Palace występuje w Premier League nieprzerwanie od 2013, natomiast ani razu nie był w stanie skończyć wyżej niż 10. miejsce.
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Mistrz Polski zmierzy się 17 września o 21:00 z Crystal Palace. Jest to bardzo silny zespół, który od lat występuje na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Anglii. „Kolejorz” jest mocnym underdogiem, lecz nie można go spisywać na straty. „Sroki” są po trudnym okresie letnim, co może się uwypuklić właśnie w debiutanckim starciu w Lidze Europy.
Crystal Palace 2026/2027
Latem angielska drużyna przeszła prawdziwą rewolucję. Zaczęło się od odejścia Oliviera Glasnera do Nottingham i zastąpienia go przez Pierre’a Sage’a. Z klubem pożegnało się także wiele kluczowych zawodników, jak: Maxence Lacroix, Daniel Muñoz, Brennan Johnson, Nathaniel Clyne oraz Justin Devenny. Jak przystało na klub z Premier League, zastąpiono ich równie dużymi nazwiskami. Evann Guessand, Quentin Timber, Dario Osorio, Ben Chilwell oraz Anan Khalaili to jedynie niektórzy z graczy podpisanych przez Palace.
Niestety transfery nie przełożyły się od razu na wyniki i po czteerech kolejkach zajmuje 16 .miejsce z bilansem bramkowym 6:11. Brakuje konkretnego stylu gry oraz wyników, a na dodatek najlepszy napastnik Jean-Philippe Mateta doznał poważnego urazu.
Styl gry
Po odejściu Glasnera nowy francuski szkoleniowiec wprowadza jasną formację 3:4:2:1. Ustawienie pozwalające na płynne przechodzenie ze skumulowanego ataku do żelaznej defensywy. Kluczowe role odgrywają Khalaili, który wykonuje sprinty na całej długości boiska, pracując zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Na lewej stronie biega Tyrick Mitchell, który bardziej skupia się na zadaniach defensywnych, lecz wpisał się dwukrotnie na listę strzelców z Fulham.
Ich formacja przekłada się jednak na poziom dominacji, który pokazują w spotkaniach. Średnie posiadanie na zaledwie 42%, oczekiwane gole na poziomie 5,2 i 15. miejsce w celnych strzałach na mecz. Oprócz braku działań ofensywnych Crystal Palace wygląda mizernie pod kątem zaangażowania i walki z rywalami. Jedynie dziewięć fauli na mecz i trzy żółte kartki po czterech spotkaniach to słaby wynik jak na drużynę, która musi walczyć o każdy punkt. Styl gry wydaje się idealny dla Lecha, który lubi dominować i atakować przez całe spotkanie. Trudno natomiast przewidzieć, czy Poznaniacy nie zamkną się na rywali z Anglii i będą wyczekiwali na kontrataki.
Największe zagrożenie
Daichi Kamada – japoński środkowy pomocnik w tym sezonie przechodzi prawdziwe odrodzenie. Trafił na Selhurst Park dwa lata temu i przez ten czas rozegrał 74 spotkania, w których strzelił jedynie dwa gole i dołożył trzy asysty, a to wszystko w spotkaniach pucharowych. Wielu kibiców chciało się go pozbyć, natomiast 30-latek w tym sezonie to najlepszy zawodnik Palace. Pięć spotkań, trzy asysty i strzelona bramka. Pomimo występów na środku pomocy jest go pełno na całym boisku i przebiegł w samej Premier League już 44,2 km. W ofensywie udziela się celnymi podaniami na poziomie 66,7%, a w defensywie zaliczył 10 odbiorów i został okiwany jedynie 6 razy. Zdecydowanie należy na niego uważać, a to jego bramka w spotkaniu z Middlesbrough:
Jørgen Strand Larsen – norweski napastnik zaczyna wyglądać tak jak za najlepszych czasów w „Wolves”. Rok temu przyszedł do klubu za blisko 50 milionów euro. Przez długi czas był mocno drewniany i nie wykazywał się takim zaangażowaniem, jakim powinien. W tym sezonie jest to jednak godny zastępca Matety. 0,41 gola na mecz, 2,05 strzału na meczu, w tym 1,23 celnego, średni dystans przebyty 10,8 km oraz 0,82 odbioru. Wchodzi w spotkanie na gazie po trzech golach i asyście w dwóch ostatnich meczach.
Adam Wharton – w przypadku Anglika zagrożeniem nie są gole, które może zdobyć, ale praca w środku boiska. 22-latek to maszyna przebiegająca okolice 10 km na mecz. Wygrał już 18 pojedynków, zaliczył 8 odbiorów i wspierał defensywę ogromną ilość razy. W zeszłym sezonie był aktywny także pod bramką rywali, zdobywając siedem asyst w Premier League. Niesamowicie groźny zawodnik, który akcje Lecha będzie psuł już na ich początku. Skalę jego talentu pokazuje jego wartość na Transfermarkt wynosząca 70 milionów euro, co jest wynikiem większym niż cała kadra mistrza Polski. Coraz głośniej mówi się o jego odejściu w zimie, a na liście chętnych wymienia się PSG, Chelsea oraz Liverpool.
Reszta drużyny wygląda równie wyśmienicie. Obok Kamady biega Yeremy Pino, który świeżo co zdobył mistrzostwo świata. Obok Whartona nowy nabytek Quentin Timber, czyli maszyna do biegania z potężnym uderzeniem. Na wahadłach wspomniani wcześniej Khalaili i Mitchell, na których uwaga będzie musiała być skupiona przez cały mecz. Obrona wygląda natomiast najgorzej, gdyż żaden z trójki Disasi, Richards, Ahanor nie jest na poziomie światowym. Na bramce nie wystąpi także Dean Henderson, czyli czołówka ligi na jego pozycji. W tych detalach trzeba upatrywać szans i liczyć, że Ishak i spółka znajdą sposób na drużynę Sage’a.
Co zobaczymy w Lechu
Patrząc na dotychczasowe wyniki „Kolejorza” w europejskich eliminacjach, zdecydowanie spodziewać możemy się emocji przez 90 minut. Crystal Palace, jak już wiemy, ma problemy w tym sezonie z odbieraniem ataków rywala, a to Lech robi najlepiej. Jeśli nikt nie zwątpi w swoje umiejętności i cała drużyna pokaże charakter, to mimo spisywania przez wszystkich na straty możemy zobaczyć niespodziankę. Tacy piłkarze jak Wålemark, Sayyadmanesh czy Ishak to atakujący na poziomie wyższym od reszty drużyny i to oni powinni wziąć drużynę na swoje barki. Tak o spotkaniu na konferencji wypowiedział się bez wątpienia pewny siebie Niels Frederiksen:
Kiedy grasz z rywalem z Premier League, to wiesz o jakości, która jest po drugiej stronie. Wierzymy w dobry występ z naszej strony, chcemy się sprawdzić na tle takiego przeciwnika, który jest nawet jednym z najsilniejszych rywali w całej historii Lecha Poznań. Analizowaliśmy Crystal Palace i mamy specjalny plan, który w naszym odczuciu powinien jutro zadziałać. Mimo tego planu, w czwartek nie możemy zatracić swojej tożsamości. Mamy swój styl gry, filozofię, w którą wierzymy i jakość. Chcemy zaprezentować te rzeczy, zaprezentować wszystko to w co wierzymy. W kontekście awansu do 1/16 finału Ligi Europy to bardzo ważny mecz. Gramy o zwycięstwo.
Ciekawostki o Crystal Palace
Tytuły: Liga Konferencji 2025/2026, Fa Cup 2024/2025, Superpuchar Anglii 2025/2026
Stadion: Selhurst Park, 26 486 miejsc
Wartość: 579,20 mln euro
Polacy w Palace: Jarosław Jach (obecnie Znicz Pruszków) trafił w 2018 za 2,8 mln euro z Zagłębia Lubin. Odszedł cztery lata później, lecz ciągle był wypożyczany, a w Anglii rozegrał jeden mecz pucharowy z Bournemouth
Najdroższy transfer: Jørgen Strand Larsen (z „Wolves”), 49,7 mln euro
Najdroższe odejście: Eberechi Eze (do Arsenalu), 69,3 mln euro
Najlepszy strzelec: Clinton Morrison, 109 bramek
Gwiazdy, które grały w Palace: Wilfried Zaha, Michael Olise, Aaron Wan-Bissaka, Yannick Bolasie, Ian Wright, Eberechi Eze, Maxcence Lacroix, Patrick Vieira (jako trener)
Crystal Palace występuje w Premier League nieprzerwanie od 2013, natomiast ani razu nie był w stanie skończyć wyżej niż 10. miejsce.
🔝 Crystal Palace Anan Khalaili currently ranks 1st among Premier League fullbacks for Overall Grade (82.3), while also leading the position in line-breaking passes p90 (5.31).
@Gradient_Sports
🔝 Crystal Palace Anan Khalaili currently ranks 1st among Premier League fullbacks for Overall Grade (82.3), while also leading the position in line-breaking passes p90 (5.31).
@Gradient_Sports
🔴🔵 CRYSTAL PALACE — 2026/27
A look at Crystal Palace’s squad for the 2026/27 season, featuring a mix of attacking options, exciting young talent and defensive depth. 🔥
Pino, Mateta, Strand Larsen, Nketiah, Sarr, Kamada, Wharton, Mitchell and Henderson headline the squad.
🔴🔵 CRYSTAL PALACE — 2026/27
A look at Crystal Palace’s squad for the 2026/27 season, featuring a mix of attacking options, exciting young talent and defensive depth. 🔥
Pino, Mateta, Strand Larsen, Nketiah, Sarr, Kamada, Wharton, Mitchell and Henderson headline the squad.