Lech Poznań i Jagiellonia Białystok poznały swoich rywali w fazie ligowej Ligi Europy 2026/2027. Oba polskie kluby znalazły się w trzecim koszyku i czeka je osiem spotkań z europejskimi zespołami. Kto stanie na drodze polskich drużyn? Spójrzcie, co przyniosło losowanie Ligi Europy.
Polacy poznali swoich przeciwników
W piątek w Monako odbyło się losowanie fazy ligowej Ligi Europy 2026/2027. Wśród 36 uczestników tegorocznej edycji znalazły się dwa polskie zespoły. Lech Poznań oraz Jagiellonia Białystok poznały już swoich przeciwników i wiedzą, z kim przyjdzie im rywalizować w europejskich pucharach.
Oba kluby znalazły się w trzecim koszyku, a losowanie przydzieliło im po osiem różnych drużyn. Każdy zespół rozegra cztery spotkania na własnym stadionie oraz cztery na wyjeździe. O tym, które mecze odbędą się przed własną publicznością, zdecydował system losowania.
W tym sezonie ponownie obowiązuje format z jedną wspólną tabelą zamiast tradycyjnego podziału na grupy. Oznacza to, że wszystkie 36 drużyn walczy o jak najwyższą pozycję, a każdy zdobyty punkt może mieć znaczenie w końcowym układzie tabeli.
Po rozegraniu ośmiu kolejek osiem najlepszych zespołów awansuje bezpośrednio do 1/8 finału. Drużyny z miejsc 9.-24. zagrają w barażach o awans, natomiast zespoły sklasyfikowane niżej pożegnają się z rozgrywkami.
Teraz czas przyjrzeć się rywalom, na których w losowaniu trafili Lech Poznań i Jagiellonia Białystok.
Lech Poznań z wymagającymi rywalami
Jako pierwszy swoją drogę w fazie ligowej poznał Lech Poznań. Mistrz Polski zmierzy się z ośmioma zespołami. Na stadionie przy Bułgarskiej Poznaniacy podejmą Bayer Leverkusen, Ferencvárosi, Sunderland oraz CD Tondela, natomiast na wyjazdach czekają ich spotkania z Benficą, Unionem Saint Gilloise, Crystal Palace oraz OFI Kreta.
Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście Bayer Leverkusen. Niemiecki klub był pierwszym zespołem z pierwszego koszyka przydzielonym Lechowi. To właśnie z mistrzem Niemiec z sezonu 2023/2024 Poznaniacy rozpoczną domową część swojej rywalizacji w fazie ligowej.











