Na Estadio Nuevo Los Carmenes w 22. kolejce Primera Division Granada podejmowała Real Madryt. Gospodarze z nowym trenerem i wzmocnieniami w składzie próbowali uchronić się od strefy spadkowej. W wykonaniu tego zadania pomógł im Cristiano Ronaldo, który strzelił samobójczego gola i tym samym zapewnił zwycięstwo Granadzie 1:0.
Na początku spotkania oba zespoły starały się spokojnie rozgrywać piłkę na połowie rywala. W 13. minucie gry Ighalo próbował zagrozić bramce Lopeza, ale po jego uderzeniu piłka odbiła się tylko od obrońców. Po rzucie rożnym i dośrodkowaniu w pole karne futbolówkę uderzał jeszcze głową Lopez, ale ta poleciała tylko ponad bramkę. Kilka minut później Xabi Alonso był natomiast bliski popełnienia fatalnego w skutkach błędu. Hiszpan za mocno podał futbolówkę do swojego bramkarza i niewiele brakowało, a mogłaby ona trafić pod nogi napastnika Granady.
W 21. minucie meczu gospodarze stworzyli sobie bardzo ładną akcję. Aranda ładnie wbiegał w pole karne i próbował podawać do swojego partnera z drużyny, ale Arbeloa znakomicie zachował się w obronie i wybił piłkę na rzut rożny. O tym stałym fragmencie gry jak najszybciej będzie chciał na pewno zapomnieć Cristiano Ronaldo. Po dośrodkowaniu „Nolito” Portugalczyk wpakował futbolówkę głową do swojej bramki! Kilka minut później Ronaldo próbował zrekompensować swojemu zespołowi tę pechową sytuację i wykonał rzut wolny blisko „szesnastki”. Silny strzał napastnika nie był jednak celny i futbolówka minęła bramkę.
W 34. minucie spotkania „Królewscy” po raz kolejny wywalczyli stały fragment gry blisko szesnastego metra. Wszystko za sprawą Lopeza, który zagrał piłkę ręką. Do futbolówki znowu podszedł Cristiano Ronaldo, ale trafił tylko w mur. W pierwszej połowie meczu Granada grała bardzo uważnie w obronie i często szukała swoich szans pod bramką rywala. Real natomiast miał momentami spore trudności z przebiciem się w pole karne gospodarzy. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i Granada wygrywała z „Królewskimi” 1:0.
W drugiej połowie spotkania Real ostro zabrał się do pracy i usiłował jak najszybciej doprowadzić do remisu. Gospodarze jednak nie zamierzali tak łatwo oddać prowadzenia w tym meczu i mocno pracowali na boisku. W 54. minucie gry „Nolito” ładnie ruszył pod pole karne rywala i zgrał piłkę do wychodzącego Siqueiry. Piłkarz Granady nie zdołał jednak dobiec do futbolówki, która ostatecznie wylądowała za linią końcową. Kilka minut później w ataku był już Real. Ronaldo pięknie dośrodkowywał z prawej strony boiska i niewiele brakowało, a Benzema skierowałby futbolówkę główką do siatki Tono.
W 58. minucie spotkania Ronaldo znowu był w natarciu. Portugalczyk niebezpiecznie uderzał z dystansu, ale golkiper gospodarzy był na posterunku i wybił piłkę. Kilka minut później Granada była już w odpowiedzi. Po dośrodkowaniu Torjego Ighalo ładnie uderzał futbolówkę piętką i niewiele brakowało, a wylądowałaby ona w siatce Lopeza. Ostatecznie minęła jednak minimalnie lewy słupek bramki. W 68. minucie meczu byliśmy świadkami bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Modrić zagrał piłkę ręką dosłownie na oczach arbitra. Sędzia Mateu Lahoz z niewiadomych powodów powstrzymał się jednak od pokazania Chorwatowi drugiej żółtej kartki w tym spotkaniu, co wywołało szereg protestów ze strony graczy Granady.










