W piątkowym spotkaniu 23. kolejki Bundesligi wicelider tabeli, Borussia M’Gladbach, podzielił się punktami z Hamburgerem SV. Gole strzelali Mike Hanke i Tolgay Arslan.
Bez Patricka Herrmanna, który w rundzie rewanżowej zdobył już trzy gole, Borussia M’Gladbach musiała zmierzyć się z rozzłoszczonym po przegranych „Derbach Północy” Hamburgerem SV. W pierwszym składzie gości Mladena Petricia zastąpił Tolgay Arslan.
Początkowo piłka wędrowała od formacji defensywnej jednego zespołu do formacji defensywnej drugiego. Niewiele działo się pod bramkami, a pierwszą prawdziwą sytuację mieli gospodarze dopiero w 21. minucie. Po rzucie rożnym Reusa piłkę uderzał niepilnowany Brouwers, jednak z linii bramkowej wybił ją Diekmeier. Podopieczni Luciena Favre uskrzydleni szansą zaczęli atakować częściej. Po kilku minutach Neustädter ładnym lobem rozmontował całą obronę HSV, ale Igor de Camargo, który dostał piłkę, źle ją uderzył i trafił prosto w bramkarza. Borussia kontrolowała przebieg spotkania, ale z biegiem czasu atakowała coraz rzadziej. Dopiero tuż przed przerwą wreszcie miała wystarczająco dużo szczęścia, żeby zdobyć gola: Arango wykonał rzut wolny z 30 metrów, a piłkę na jedenastym metrze dostał Hanke, który wbił futbolówkę do siatki. Napastnik dopadł do piłki z pozycji spalonej, ale sędzia uznał bramkę.
Po przerwie dużo aktywniejsi okazali się goście, zwłaszcza w osobach Guerrero i Arslana. Już w 47. minucie strzał tego drugiego wylądował nad poprzeczką, a po dziesięciu kolejnych minutach udało się zdobyć wyrównującą bramkę. Po rzucie rożnym Guerrero wyskoczył najwyżej i posłał piłkę właśnie do Arslana, który z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki, strzelając w ten sposób swojego pierwszego gola w Bundeslidze.
Borussia straciła swój rytm, nie miała już pomysłu na grę, jedynie strzał Nordtveita z 76. minuty mógł stanowić zagrożenie dla bramki HSV. Pod koniec spotkania gospodarzom nie wychodziło już nic, obrońcy popełniali błędy, szybko tracili piłkę, nie byli w stanie rozegrać składnej akcji. Piłkarze HSV natomiast byli skoncentrowani, ale nie dążyli do zdobycia kolejnej bramki. Spotkanie zakończyło się remisem, który nie pomógł żadnej z drużyn.