W sobotni wieczór wszyscy sympatycy futbolu będą spoglądać na Wembley, gdzie Borussia Dortmund stoczy z Bayernem Monachium bój o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Na temat tego spotkania wypowiedziało się grono ekspertów. Głos zabrali dziennikarz Sportklubu Patryk Mirosławski, trenerzy Jerzy Engel i Czesław Michniewicz, byli piłkarze Andrzej Juskowiak i Maciej Terlecki oraz szef działu ligi niemieckiej iGol.pl Artur Dylewski.
Jerzy Engel, były selekcjoner reprezentacji Polski: – Myślę, że faworytem większości fachowców i obserwatorów jest Bayern, który przede wszystkim w końcówce prezentował się fizycznie najlepiej ze wszystkich drużyn. Uważam, że właśnie ten czynnik jest u podłoża sukcesu tego zespołu, który zdominował chociażby Barcelonę, strzelając siedem bramek, a nie tracąc żadnej, co rzeczywiście zrobiło na wszystkich wrażenie. Myślę, że oprócz tego, że gracze tego klubu są świetnie przygotowani fizycznie, mają szeroką ławkę rezerwowych znakomitej klasy. Wystarczy wymienić kilku napastników, takich jak: Mandzukić, Gomez czy Mueller. Oprócz nich są także dwaj świetni skrzydłowi, Robben i Ribery. Jest to bardzo duża siła i kto wie, czy Bayern nie sięgnie po największe trofeum. Z drugiej strony jest zespół, który nie ma nic do stracenia. Borussia w tym roku wygrała wszystko, co miała do wygrania. Ten zespół może nie jest tak dobry fizycznie jak Bayern, bo wiemy, jakie problemy mają Łukasz Piszczek oraz najlepszy zawodnik Mario Goetze. Widać, że ten sezon pozostawił mocny ślad na piłkarzach Borussii Dortmund. Mam nadzieję, że trener Klopp znajdzie pomysł na to, żeby wystawić wszystkich swoich piłkarzy w najważniejszym meczu w sezonie. Może to być duża niespodzianka. Jeśli Lewandowski błyśnie taką formą jak podczas meczu z Realem Madryt na własnym boisku, to kto wie, jak to się może skończyć.
Typ: Remis 1:1. Wszystko rozstrzygnie się w rzutach karnych.

Andrzej Juskowiak, były reprezentant Polski: – Na pewno to będzie bardzo ciekawe spotkanie. Zagrają dwa zespoły, które zaprezentowały się znakomicie w eliminacjach do finału, że tak powiem, bo pokonały po drodze wielkich rywali i kandydatów do zdobycia tytułu – mam na myśli Real Madryt i Barcelonę. Inna sprawa, że przede wszystkim dosyć gładko poszło Bayernowi w półfinale, a Borussia się trochę namęczyła. Podejrzewam, że finał będzie wyrównanym widowiskiem. Chyba najbardziej podobnym do ćwierćfinałowego meczu w Pucharze Niemiec, kiedy w Monachium Bayern minimalnie wygrał 1:0. Było to bardzo ciekawe spotkanie, ale nie było tak wielu sytuacji. Może Bayern miał ich więcej, zwłaszcza w końcówce, kiedy Weidefeller znakomicie bronił. Tutaj może być podobnie. Zwłaszcza dlatego, iż doszła informacja, że Mario Goetze nie będzie mógł wystąpić w finale. Powoduje to, że Borussia traci bardzo wiele na sile ofensywnej i zespół będzie się musiał skupić na tym, aby bardzo dobrze się bronić. Rzadziej będzie wyprowadzał kontrataki, niż nas do tego przyzwyczaił.









