Tegoroczne mistrzostwa Europy nie rozpoczęły się dla Chorwatów najlepiej. Po słabym meczu przegrali z Anglikami, następnie tylko zremisowali z Czechami. Najbardziej przekonującym meczem podopiecznych Zlatko Dalicia było zwycięstwo nad Szkotami, Luka Modrić rozegrał wówczas koncert na Hampden Park. Czy 35-latek zdoła wejść na poziom, który prezentował na mundialu w Rosji?
Kibice reprezentacji Chorwacji mogli być rozczarowani po pierwszych meczach grupowych. Otuchy i nadziei zdecydowanie dodał im mecz ze Szkocją. Oprócz świetnej postawy całej drużyny widzieliśmy w nim oznaki tego, że Luka Modrić powoli wchodzi na swój optymalny poziom i zaczyna się rozkręcać. Jego świetny mecz okraszony golem i asystą dał Chorwatom 2. miejsce w grupie D, a także sprawił, że Szkoci pożegnali się z turniejem. Trafiając w tamtym meczu do siatki, Luka stał się jednocześnie najmłodszym i najstarszym zawodnikiem, który strzelał gola na Euro dla Chorwacji. Pierwsze trafienie zaliczył na Euro 2008 w meczu przeciwko Austrii.
Luka Modrić schodzi ze szczytu
Mijają lata, a dalej nic się nie zmienia. Luka Modrić mimo 35 lat na karku dalej jest niekwestionowanym liderem reprezentacji narodowej, a także jedną z czołowych postaci w Realu Madryt, z którym ostatnio przedłużył kontrakt o rok. Wielu piłkarzy w takim wieku decyduje się na MLS, ligę chińską czy inne egzotyczne miejsca. Modrić jest jednym z niewielu wyjątków. Dalej ma niesamowitą jakość piłkarską, zachwyca techniką, wykończeniem, świetnymi podaniami, a co najważniejsze, niesamowitym przygotowaniem fizycznym. Modrić ma za sobą także świetny sezon w lidze hiszpańskiej, który zakończył z pięcioma bramkami, trzema asystami, a także z celnością podań na poziomie 87%. Co ciekawe, Luka rozegrał w La Liga 80% możliwych minut, a 84% spotkań zaczął w podstawowym składzie. Bardzo możliwe, że w nadchodzącym sezonie nic się w tej kwestii nie zmieni, a Modrić wciąż będzie grał pierwsze skrzypce. Niewiadomą pozostaje jego przyszłość po wypełnieniu kontraktu. Niewykluczone, że zakończy karierę właśnie w stolicy Hiszpanii. Byłoby to piękne uhonorowanie jego pobytu w barwach „Królewskich”.










