Polska U-21 wygrała kolejny mecz w eliminacjach do następnych młodzieżowych mistrzostw Europy. Tym razem padło na Macedonię Północną, którą poprzednio pokonaliśmy 3:0, a teraz „tylko” 1:0. Jednak warto podkreślić, że wynik tego spotkania nie oddaje różnicy klas obu ekip. „Biało-czerwoni” zdominowali ten mecz już od pierwszych minut, nie pozwalając rywalom dojść nawet do celnego strzału.
Po nieudanym młodzieżowym euro, Polska U-21 przez wielu kibiców została skazana na straty. Można było przeczytać opinie, że mamy słabe pokolenie, piłkarze nie mają charakteru, a piłka europejska odjechała nam o lata świetlne. Jednak pół roku po tamtych wydarzeniach Polska U-21 jest liderem swojej grupy eliminacyjnej. Aby patrzeć, jak zapewni sobie udział w następnych mistrzostwach Europy.
Polska U-21 wygrała mimo przeciwności losu
Wbrew pozorom ten mecz nie był wcale łatwy do typowania. Nie dość, że podopieczni Jerzego Brzęczka grali na wyjeździe, to jeszcze w kadrze meczowej nie mogli znaleźć się tacy piłkarze jak Sławomir Abramowicz, Kacper Urbański, Mateusz Kowalczyk czy paru innych zawodników. Jednak selekcjoner twardo stanął przy taktyce, którą stosował w poprzednich spotkaniach i nawet brak kilku nazwisk przyniósł oczekiwany rezultat.
Główka Kocaby na wagę zwycięstwa uniknęła nerwów
Mimo że Polska U-21 miała posiadanie piłki na poziomie 58% i oddała 13 strzałów (w tym pięć celnych), strzeliła raptem jednego gola. I tylko dzięki temu, że piłka wpadła do siatki jeszcze w pierwszej połowie, uniknęliśmy nerwów. Rozgrywkom nie pomogła także ulewa, co pewnie odbiło się na stanie murawy. Tego typu pogoda najbardziej przeszkadza stronie dominującej, której ciężej operować piłką.










