Podczas listopadowego zgrupowania Polska U-21 rozegra dwa spotkania w ramach eliminacji do finałów mistrzostw Europy. Nasza młodzieżówka zmierzy się z reprezentacjami Włoch oraz Macedonii Północnej. Na te spotkania Jerzy Brzęczek ogłosił 23-osobową listę powołanych. Na niej znaleźli się m.in. Oskar Pietuszewski, Kacper Urbański czy przebijający się powoli w FSV Mainz Kacper Potulski.
Reprezentacja Jerzego Brzęczka ma coraz liczniejszą grupę kibicowską. Na najbliższym meczu „Biało-czerwonych” na trybunach zasiądzie blisko 20 tysięcy kibiców. Jest to zdecydowany rekord frekwencji na domowym meczu polskiej kadry U-21. Tak duże zainteresowanie jest spowodowane dwoma czynnikami. W Szczecinie — a to właśnie tam Polska U-21 rozegra domowy mecz z Włochami — jest oddana rzesza kibiców. Lokalny klub piłkarski — Pogoń Szczecin — pod względem średniej frekwencji zajmuje 4. miejsce w PKO BP Ekstraklasie. Tylko pojemność stadionu nie pozwala mu zająć wyższego miejsca. No i przede wszystkim forma naszej młodzieżówki jest na tyle zadowalająca, że wiele osób chce ją oglądać z poziomu trybun.
Bramkarze: Łubik z powołaniem mimo braku formy
Wśród bramkarzy na liście powołanych znaleźli się Marcel Łubik (Górnik Zabrze), Oliwier Zych (Raków Częstochowa) oraz Aleksander Bobek (ŁKS). Na papierze najlepszym bramkarzem z tej trójki jest zdecydowanie Łubik. Jednak forma tego bramkarza w ostatnich kilku spotkaniach nie jest na najwyższym poziomie. Jest to duży kontrast względem Zycha, który notuje coraz to lepsze noty w Rakowie Częstochowa.
Lewa obrona bez zmian
Na lewej obronie klasycznie, bez zmian. Pierwszorzędną rolę będzie odgrywał Michał Gurgul (Lech Poznań), a jego rezerwowym będzie Filip Luberecki (Motor Lublin). Jerzego Brzęczka może cieszyć fakt, że wychowanek „Kolejorza” odgrywa coraz większą rolę w swoim zespole, wracając powoli do formy i łask trenera. Powrotu do formy nie notuje jednak Filip Luberecki. Od zimowego zainteresowania ze strony Sturmu Graz stał się piłkarzem po prostu przeciętnym. Mimo to regularnie notuje występy w swoim klubie.











