23. kolejka Serie A z pewnością będzie jednym z decydujących momentów w walce o scudetto. Dojdzie w niej do starcia nie tylko dwóch lokalnych rywali, ale i obecnego lidera z wiceliderem. Dlatego też 228. pojedynek AC Milan z Interem Mediolan będzie czymś więcej niż zwykłym meczem. Dodatkowo trzeba pamiętać o starciu się samozwańczego „Króla Mediolanu” Lukaku z „Bogiem” Zlatanem.
Derby Mediolanu. Epizod numer 228 z pewnością wróci blask temu wydarzeniu, wszak mecze pomiędzy tymi dwoma drużynami w ostatnich latach miał tylko wymiar prestiżu. Ten będzie się toczył o fotel lidera włoskiej ligi. Tuż przed meczem utracili go zawodnicy AC Milan na własne życzenie, przegrywając ze Spezią 2:0 i nie pokazując kompletnie nic ze swojej waleczności i ambicji, która cechuje ich w tym sezonie. Beneficjentem tej porażki została drużyna Antonio Conte. Zwycięstwo Interu Mediolan nad rzymskim Lazio dało mu to, na co tak długo czekał – pierwsze miejsce w wyścigu o tytuł. I to on przed tym meczem patrzy z góry na całą resztę. O wadze tego starcia mówi nam również głównodowodzący Calcio Merito, Janek Rusinek, prywatnie Milanista:
W tym sezonie derby nabrały podobnej wagi co w 2011 roku, ponieważ analogicznie obydwa kluby okupują dwa pierwsze miejsca w tabeli i otwarcie mówi się o walce o scudetto po każdej ze stron miasta.
Historia della Madonnina
To inna nazwa tego starcia, która wzięła się od słynnego mediolańskiego posągu, z którego roztacza się widok na katedrę. Starcie pomiędzy obiema drużynami elektryzuje całe Włochy. Zainteresowanie tym meczem to fakt, że zarówno po czerwono-czarnej, jak i niebiesko- czarnej części Mediolanu biegały zawsze największe piłkarskie sławy. To właśnie zawodnicy obu drużyn uczynili go wyjątkowym miastem. To tu, a nie w Madrycie czy chociażby Londynie, dwa kluby z tego samego miasta wygrywały tak pożądany Puchar Europy.
Przez długi czas te zespoły symbolizowały podział miasta na klasę robotniczą i burżuazję. Klubem przedmieść i biedniejszej części byli „Rossoneri”. Klasa lubująca się w luksusach wybrała „Nerrazurich”. Podział ten został zmazany dopiero w latach 60., które niosły silne zmiany społeczne.

Przewaga sześciu wygranych Interu pokazuje, jak bardzo zacięta jest to rywalizacja, i z pewnością takiej też możemy spodziewać się i tym razem.
Blask bez kibiców
Dzisiaj derby della Madonnina po kilku chudych latach odzyskują blask. Jednak każdy kibic włoskiego calcio kojarzy te pojedynki jako spektakl o wysokich standardach taktycznych. Poniżej przedstawiamy wynik 227 starć tych ekip na różnych frontach – zarówno krajowym, jak i europejskim.
Z pewnością w tym meczu różnicy nie zrobią kibice obu stron. Ze względu na pandemię Curva Sud i Nord będą puste, o czym mówi nam Janek Rusinek:











