Sternik Atletico Madryt, Enrique Cerezo, udzielił krótkiej wypowiedzi na temat wydarzeń rozegranych podczas ostatnich derbów na Estadio Santiago Bernabeu.
Jedna z najszerzej komentowanych sytuacji podczas sobotnich derbów Madrytu przydarzyła się jeszcze w pierwszej połowie spotkania. Drugi trener Atletico, Mono Burgos, miał powiedzieć do Jose Mourinho, że „urwie mu głowę”. Portugalczyk po zakończeniu spotkania zapewnił, że ma bardzo dobre stosunki z każdą osobą w Atletico, jednak na początku zaznaczył, iż nie wie, kim jest Mono Burgos.
– Kim jest Mourinho? Czyż nie prezesem Celty Vigo? Wydaje mi się, że jest znany wśród profesjonalistów – ironizował na temat słów Mourinho prezes Atletico, Enrique Cerezo. Dodajmy tylko, że prezesem Celty faktycznie jest człowiek o identycznie brzmiącym nazwisku. Mowa rzecz jasna o Carlosie Mourino.
Cerezo skomentował także pokrótce samo znaczenie sobotniego spotkania. – Mecz jest o trzy punkty, w tym przypadku przypadły one gospodarzom, ale w końcu to tylko trzy punkty. Po spotkaniu Ligi Europy czeka nas pojedynek z Deportivo i mam nadzieję, że uda nam się kontynuować nasz dobry bieg.
– To były trudniejsze derby niż normalnie, z bardzo małą ilością gry w pierwszej połowie i z nieco większą w drugiej.










