Bramkarz Realu Madryt, Iker Casillas, odpowiedział na krytykę, która spadła na Mourinho po ostatnim meczu „Królewskich” z Malagą. Przypomnijmy, że w sobotnim spotkaniu ligowym Hiszpan, ku zaskoczeniu wszystkich, usiadł na ławce rezerwowych, a Real przegrał 2:3.
Decyzja o zmianie bramkarza na mecz z Malagą była według portugalskiego trenera ruchem technicznym. Niestety, okazała się ona dla drużyny fatalna w skutkach, ponieważ rywale ukradli „Królewskim” trzy punkty, które oddaliły ich w tabeli od Barcelony aż o 16 oczek. Wszyscy jednak byli bardzo ciekawi przede wszystkim reakcji Casillasa na taki stan rzeczy.
– Trener zadecydował, kto zagra. Ja muszę więcej trenować, aby nadal móc konkurować z Adanem. Mourinho nic do mnie nie powiedział, nie wyjaśniał niczego. Nigdy nic mi nie tłumaczył, kiedy grałem od pierwszych minut, więc nie zrobił tego także, gdy nie wyszedłem na boisko – powiedział Casillas w rozmowie z hiszpańską stacją telewizyjną La Sexta.
Dla Ikera ta decyzja nie była szokiem, ponieważ wszystko wskazuje na to, że przewidywał ją już w tygodniu.
– Podczas tego tygodnia miałem przeczucie, że nie zagram. Istotne było jednak zmniejszenie straty do Barcelony i Atletico – przyznał bramkarz.
Casillas twierdzi, że rywalizacja pomiędzy nim a Adanem jest oparta na zdrowych zasadach. Hiszpan wierzy, że musi ciężej pracować, aby móc wrócić na swoje miejsce.
– Musimy stosować się do decyzji trenera, a ja muszę więcej pracować, aby odzyskać jego zaufanie – stwierdził Iker.










