O bojkocie kibiców Wisły Kraków słyszał chyba każdy fan polskiej piłki. Fanatycy „Białej Gwiazdy” od sierpnia 2023 roku nie są wpuszczani na sektory gości. Ponadto zdecydowana większość zorganizowanych grup kibicowskich nie pojawia się przy Reymonta 20 w Krakowie. We wtorek byliśmy świadkami niecodziennej sytuacji – Polonia Warszawa wpuściła fanatyków Wisły. Również podczas piątkowego meczu krakowscy kibice zasiedli w sektorze gości przy K6. Czy zachowanie Polonii coś zmieni w sprawie bojkotu?
Radłów, czyli jak to się zaczęło
Jako przyczynę bojkotu należy wskazać zeszłoroczne wydarzenia z Radłowa. 5 sierpnia 2023 roku w podtarnowskim mieście odbywał się kibicowski turniej, który był organizowany przez fanów Unii Tarnów. Na wydarzeniu pojawili się także zaprzyjaźnieni z Unią kibice Wisły Kraków. W pewnym momencie w okolicy stadionu Radłovii, na którym odbywał się turniej, pojawili się pseudokibice Zagłębia Sosnowiec i BKS-u Bielsko-Biała.
Doszło do bijatyki, która zakończyła się tragicznie. W całym zajściu zginął 40-letni kibic z Bielska-Białej – Łukasz Z. Początkowo sądzono, że śmierć fanatyka była spowodowana użyciem tak zwanego sprzętu, czyli maczet, noży itd. W ruch poszły też materiały pirotechniczne (obecnie wiadomo, że fan BKS-u zginął od wystrzelenia racy). Całe środowisko kibicowskie zawrzało.
Jak można przeczytać na PolsatSport.pl, sekcja zwłok nie stwierdziła, czy 40-latek postrzelił się sam (takie teorie również można było przeczytać w internecie), czy też zginął z powodu wystrzelenia racy przez szalikowca wrogiej ekipy. Z powodu braku odpowiedzi na to pytanie śledczy przeprowadzili eksperyment procesowy, w którym udział wzięli biegli z zakresu medycyny oraz eksperci od pirotechniki. Eksperyment wykazał, że obrażenia ciała pokrzywdzonego powstały na skutek działania osób trzecich. Wyniki eksperymentu poznaliśmy jednak dopiero 5 września 2024, kiedy bojkot Wisły trwał już od ponad roku.
Transparenty i wyzwiska
Po wydarzeniach w Radłowie, kiedy cała Polska wiedziała już o śmierci kibica z Bielska-Białej, na polskich stadionach zaczęły pojawiać się transparenty wymierzone w kibiców Wisły, których oskarżono (zapewne słusznie) o śmierć fanatyka. 6 sierpnia Legia Warszawa mierzyła się z Ruchem Chorzów. „Nożownicy ch** wam w du**” – skandowali kibice Legii w kierunku fanów „Białej Gwiazdy”, których z Ruchem łączy kibicowska zgoda.
Poza okrzykami na Żylecie pojawiły się także transparenty nawiązujące do wydarzeń z poprzedniego dnia. „Wisła i Unia – mordercy i śmiecie. Nie ma dla tych k**** miejsca w kibicowskim świecie”, „Ilu kibiców musi zginąć z rąk tchórzy bez honoru i zasad, by ich wszyscy wykluczyli z kibicowskiego świata?” oraz „Dla Rajmunda pamięć, znicze, a czy Wisłę rozliczycie?”. Ten ostatni transparent nawiązywał do 2002 roku i sytuacji, w której wspomniany kibic Ruchu – Rajmund – zginął od racy wystrzelonej przez fanatyków Górnika Zabrze. Wkrótce wiele grup kibicowskich w Polsce postanowiło w podobny sposób zademonstrować sprzeciw wobec zachowania kibiców Wisły.











