W 15. kolejce ligi niemieckiej VfL Wolfsburg przyszło się zmierzyć z Werderem Brema. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, mimo dwóch rzutów karnych w spotkaniu. Remis padł także w derbach Stuttgartu z Hoffenheim – 1:1. Niespodziewanie z HSV wygrali piłkarze SC Freiburg, a z Borussię Mönchengladbach zwyciężył Hannover 96.
Mecz Wolfsburga z Werderem odbywał się w trudnych warunkach, przy bardzo niskiej temperaturze. W pierwszej połowie piłkarze nie mieli zamiaru rozgrzać widzów na stadionie – oszczędzili im bramek, a akcje były rozgrywane niedokładnie. Więcej emocji było dopiero w ostatnim kwadransie drugiej połowy.
Najpierw, w 74. minucie Philipp Bargfrede faulował w polu karnym, a „jedenastki” na bramkę kolejny raz w tym sezonie nie potrafił zamienić Torsten Frings, który strzelił w bramkarza. Zaledwie trzy minuty później po drugiej stronie boiska faulował Prödl. Podyktowany rzut karny zmarnował, strzelając wysoko ponad bramką, Edin Dzeko. Koniec meczu należał do Werderu, ale podopieczni Thomasa Schaafa nie zdołali wykorzystać żadnej z groźnych akcji, spotkanie zakończyło się zatem bezbramkowym remisem.
Zremisowali ze sobą w derbowym spotkaniu również VfB Stuttgart i TSG Hoffenheim. Goście już w 11. minucie wyszli na prowadzenie, gola strzelił Sejad Salihović. W 34. minucie wyrównał Martin Harnik, a chwilę później czerwoną kartkę zobaczył obrońca „Wieśniaków”, Isaac Vorsah. VfB nie potrafiło jednak wykorzystać przewagi, mecz zakończył się więc wynikiem 1:1.
Niespodzianką można nazwać natomiast wygraną pozytywnie zaskakującego w tym sezonie Freiburga z nierówno grającym HSV. Jedyna bramka spotkania padła już w 3. minucie, a strzelał Papiss Cisse. Mimo posiadania na boisku znacznie lepszych piłkarzy, Hamburger SV bez Mladena Petricia nie zdołał strzelić gola i musiał pogodzić się z porażką.
Czerwoną latarnią Bundesligi pozostaje Borussia Mönchengladbach, która przegrała u siebie 1:2 z Hannoverem 96. Gospodarze co prawda wyszli na prowadzenie po golu Michaela Bradleya w 19. minucie, jednak tuż przed przerwą czerwoną kartkę zobaczył napastnik Borussii, Raul Bobadilla. Grającemu z przewagą jednego zawodnika Hannoverowi udało się w drugiej połowie odwrócić losy spotkania. W 73. minucie wyrównał Mike Hanke, a dwie minuty później na 2:1 strzelił Didier Ya Konan. Hannover dzięki temu zwycięstwu traci do drugiego FSV Mainz jedynie dwa punkty i jest na najlepszej drodze do zajęcia wysokiego miejsca w tym sezonie.