Drużyna Bayernu Monachium pokonała na własnym stadionie FC Augsburg 3:0. Strzelcami goli byli Xherdan Shaqiri, Thomas Mueller i Luiz Gustavo. Drużyna gości nie rozegrała jednak złego spotkania i wydaje się, że nie zasłużyła na tak wysoką przegraną, jednak piłkarze Bayernu chcieli osłodzić sobie dzień, w którym odbierali upragnioną paterę.
Pierwsza połowa rozpoczęła się od planowego natarcia gospodarzy, którzy nie zostawiali ani trochę miejsca drużynie Augsburga. Już sześć minut po rozpoczęciu gry Thomas Mueller oddał celny strzał głową na bramkę Manningera, który jednak pewnie zachował się w tej sytuacji. Tempo gry Bayernu było przerażająco szybkie i wydawało się, że niemożliwe było wywiezienie choćby jednego punktu z Monachium przez ekipę gości.Bayern po pierwszym kwadransie uspokoił nieco grę, ponieważ kilka razy niebezpiecznie zbliżyli się pod bramkę Neuera podopieczni Macusa Weinzeirla. Ciekawie było w 15. minucie, kiedy Werner miał świetną okazję do sensacyjnej zmiany wyniku. Błąd popełnił Lahm, jednak na posterunku był niezawodny Neuer.
Kilka chwil później szansę miał już Mario Mandzukić. Bardzo dobrze dograł Ribery. Napastnik Bayernu przeciął podanie i uderzył na bramkę Augsburga, jednak trafił w Manningera. Napór gospodarzy z czasem nieco ustał, dzięki temu częściej przy piłce byli przyjezdni. W 29. minucie w polu karnym upadł Ji, jednak sędzia nie uwierzył w teatralne popisy Koreańczyka. Gospodarze bardzo chcieli trafić do siatki przed zejściem do szatni, dlatego też bardzo starannie przygotowywali swoje akcje. Dominacja Bayernu nie podlegała żadnej dyskusji, jednak mimo że w ataku Augsburg nie istniał, to w obronie był dobrze zorganizowany. Dlatego też na tablicy widniał bezbramkowy remis.
Drugie 45 minut rozpoczęło się z podobnym zaangażowaniem, jak w pierwszej połowie. Świetnie z rzutu wolnego uderzał Schweinsteiger. Drugą całkiem dobrą szansę miał Tobias Werner, ale strzał z woleja był trochę niecelny. W 54. minucie błąd popełnił Dante. Do piłki doszedł Ji i huknął na bramkę Neuera. Piłka po rykoszecie trafiła w poprzeczkę. Bardzo niewiele brakło, aby niespodziewanie to goście objęli prowadzenie. Robben i Ribery czarowali swoją grą, jednak czegoś brakowało, aby zmienić rezultat. Nie było już tempa, które widzieliśmy w pierwszej części gry. W 69. minucie stało się. Atakowali, przeważali, aż w końcu Thomas Mueller trafił na 1:0. Dostał długą piłkę ze środka pola od Alaby i strącił ją głową. Bramkarz Augsburga nie miał szans.
Obie ekipy grały już spokojniej. Goście, nawet jeżeli chcieli powrócić do gry, to prawdopodobnie nie mieli już sił, które stracili w wyniku morderczego tempa „Bawarczyków”. W 82. minucie Ribery postanowił zabawić się z obrońcami Augsburga. W akcji uczestniczył jeszcze Shaqiri i sześciu piłkarzy drużyny przyjezdnej. Ribery dograł do młodego Szwajcara, który obrócił się z piłką i wbił ją do bramki. Wydawało się, że ciężko będzie cokolwiek zrobić z tej akcji, bo większa część zespołu Augsburga wróciła, jednak geniusz Francuza dał się we znaki obrońcom drużyny gości. Gospodarze się rozstrzelali. Ucztę bramkową zostawili na sam koniec sobotniego spektaklu. Trzeciego gola na trzy minuty przed końcem strzelił Luiz Gustavo i wszystko było jasne. Augsburg nie zasłużył na tak dotkliwą porażkę, jednak należało się spodziewać, że gospodarze w końcu zaczną strzelać.
Ta druga bramka to jest wielki geniusz riberego
7zawodników w polu karnym a on nic sobie z tego nie
robi ...... Jak zawsze :).MIA SAN MIA