W hicie 23. kolejki Bundesligi Bayern Monachium podejmował na Allianz Arena Schalke Gelsenkirchen. Gospodarze pewnie wygrali 2:0 po dwóch trafieniach Francka Ribery’ego. Francuz rozegrał świetne spotkanie, a Bayern wrócił na zwycięską drogę. Jak odpowie Borussia Dortmund?
W pierwszych minutach Bayern robił to co zawsze, grając na Allianz Arena – próbował zamknąć rywala w jego własnym polu karnym. Tym razem ta sztuka „Bawarczykom” się nie udała, Schalke stawiło twardy opór, a sama rywalizacja była dosyć chaotyczna. Jednak już po kilku minutach gospodarze odnaleźli się w tym zamieszaniu. Ambitnie o piłkę zawalczył Gustavo, dograł ją do Gomeza, a ten wyłożył jak na tacy Ribery’emu. Strzał Francuza w świetnym stylu obronił Hildebrand, a po chwili bramkarz popisał się jeszcze lepszą paradą przy dobitce Robbena. W odpowiedzi Schalke przeprowadziło składną akcję, zakończoną celną główką Raula. Uderzenie było jednak zbyt lekkie, by zaskoczyć Neuera.

W kolejnych fragmentach sytuacja się wyrównała, Bayern zostawił Schalke więcej miejsca. Goście podchodzili pod „szesnastkę” monachijczyków, ale nie potrafili wypracować sobie klarownej sytuacji. Podopieczni Heynckesa byli dobrze ustawieni i bez większych trudności rozbijali ataki przeciwnika, a po chwili ponownie przejęli inicjatywę. W 24. minucie aktywny Robben ładnie dograł do Müllera, ale napastnik uderzył obok bramki. Kilkadziesiąt podań później w polu karnym Schalke ponownie było gorąco, ale Ribery został zablokowany.
Po pół godzinie gry w końcu do większego wysiłku zmuszony został Neuer. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dobrze do piłki wyszedł Metzelder, lecz główkę obrońcy sparował bramkarz. Piłka jeszcze chwilę znajdowała się w polu karnym Bayernu, ale już po chwili gospodarze wyprowadzali kontrę. Ribery dostał świetne podanie z głębi pola i ruszył w kierunku bramki, z której niepotrzebnie wyszedł Hildebrand. Francuz przerzucił piłkę nad bramkarzem, a później bez problemów umieścił ją w pustej bramce. Od 36. minuty Bayern prowadził.
Zdobyty gol dodatkowo zmobilizował „Bawarczyków”. W 39. minucie ponownie dał o sobie znać najlepszy na boisku Ribery. Skrzydłowy ładnie uderzył z prawej strony, ale strzał przyblokował Papadopoulos i skończyło się na rzucie rożnym. Korner został krótko rozegrany, piłka znów trafiła do Ribery’ego. Ten dośrodkował idealnie na głowę Müllera, ale strzał napastnika obronił Hildebrand. Szansę miał jeszcze Badstuber, lecz nie sięgnął piłki.
W końcówce pierwszej połowy mieliśmy jeszcze małą wymianę ciosów. Najpierw tuż sprzed „szesnastki” Bayernu piekielnie mocny strzał oddał Fuchs, a później indywidualną akcją popisał się Lahm, prawy obrońca gospodarzy wpadł w pole karne rywala i uderzył po długim rogu, czym dał okazję od kolejnej efektownej parady Hildebrandowi. Była jeszcze szansa na dobitkę, jednak piłka wylądowała na trybunach. Była to ostatnia akcja przed przerwą.









