Starcia między Chelsea a Atletico Madryt w europejskich pucharach stały się już niemalże klasykiem, ponieważ w ostatniej dekadzie drużyny te spotykały się kilkukrotnie na arenie międzynarodowej. Dziś również miało to miejsce w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ekipa Diego Simeone podejmowała na Arena Nationala w Bukareszcie drużynę Thomasa Tuchela, który dopiero niedawno zagościł w Londynie. Spotkanie to było rozgrywane w Rumunii ze względów bezpieczeństwa z uwagi na powszechnie panującą pandemię. Niemniej jednak konfrontacja ta zapowiadała się jako jedna z najciekawszych na tym etapie rozgrywek. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Wszyscy liczyliśmy tylko na to, że piłkarze nas nie zawiodą.
Atletico do dzisiejszego starcia podchodziło lekko podminowane. Wygrali oni zaledwie dwa z pięciu ostatnich meczów ligowych, a w ostatniej kolejce przegrali na własnym terenie z Levante. Nie wróżyło to dobrze drużynie, która zakończyła fazę grupową na 2. miejscu za wówczas niepowstrzymanym Bayernem Monachium. Gracze Simeone pod względem kadrowym nie wyglądali tragicznie, lecz „Cholo” mógł narzekać na brak niektórych zawodników, więc podchodził do tej konfrontacji w stonowanym nastroju.
Chelsea była za to w o wiele lepszym humorze, chociaż również nie wygrała swojego ostatniego meczu ligowego. Podopieczni Thomasa Tuchela zremisowali na wyjeździe z Southampton, a ich skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. We wcześniejszej fazie rozgrywek wyszli z grupy z pierwszego miejsca, wyprzedzając Sevillę, którą pewnie pokonali na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan 4:0. Zawodnicy z Londynu mieli też sporo innych argumentów, aby wygrać dzisiejsze spotkanie.
Debiut Tuchela w Lidze Mistrzów
Podczas całej fazy grupowej drużynę Chelsea prowadził ich były szkoleniowiec, Frank Lampard. Angielski menedżer w sześciu meczach zanotował cztery wygrane oraz dwa remisy. Do największych triumfów można zaliczyć ten wcześniej wspomniany z Sevillą. Jednak Roman Abramowicz, jak wszyscy wiemy, zdecydował się na zwolnienie legendy Chelsea ze względu na słabe wyniki ligowe.










