Trener Milanu Massimiliano Allegri zdementował plotki o jego odejściu z Mediolanu. Zapewnił, że koncentruje się na najbliższym spotkaniu ze Sieną, które chce wygrać.
Jutrzejsze zwycięstwo zapewni Milanowi trzecie miejsce i zagwarantuje Champions League, jednak znajdująca się na czwartej lokacie Fiorentina, która zagra ze spadającą z Serie A Pescarą, z chęcią wykorzysta potknięcie rywala.
Doniesienia z Włoch sugerują, że Allegri może już po tym sezonie opuścić Milan na rzecz wciąż poszukującej trenera Romy, ale na dzisiejszej konferencji prasowej te plotki zostały zdementowane. Menedżer Milanu powiedział, że chce zakończyć ten sezon mocnym akcentem, pokonując Sienę i tym samym zapewniając sobie awans do Ligi Mistrzów. Według niego piłkarze dobrze przepracowali ostatni tydzień i w klubie panuje bardzo dobra atmosfera przed nadchodzącym meczem.
Allegri wyraził również ubolewanie nad tym, że tylko jeden zespół z pary Milan – Fiorentina będzie mógł zagrać w Champions League w przyszłym sezonie, gdyż „Viola” także ma bardzo wielkie możliwości. Jest on pewny tego, że jutro oba zespoły rozegrają dobre mecze. Nie chce rozmawiać o swojej przyszłości, bo na tę chwilę nie jest to dobre dla zespołu. Dopiero jutro po spotkaniu zacznie debatować z Milanem, ale przekonuje, że ma dobre stosunki z zarządem.
Na zakończenie trener Allegri uchylił nieco rąbka tajemnicy na temat składu i dodał również, że Milan nie może zagrać na 50 procent tylko dlatego, że Siena już pożegnała się z rozgrywkami Serie A w przyszłym sezonie. Natomiast trener Sieny powiedział, że gdyby nie karne sześć punktów przyznane jego zespołowi, to on i jego piłkarze nadal graliby w Serie A, ale mimo wszystko odchodzą z podniesionymi głowami.