Zespół z Dortmundu nie zwalnia tempa i po raz kolejny zdobywa trzy punkty. Tym razem drużyna Jurgena Kloppa pokonała na własnym boisku Borussię M'Gladbach 4:1.
Od początku spotkania ekipa gospodarzy (w wyjściowym składzie Jakub Błaszczykowski oraz Łukasz Piszczek, a w 78. minucie na boisku pojawił się Robert Lewandowski) nadawała ton grze, niestety dobrych sytuacji podbramkowych nie wykorzystali Lucas Barrios i Błaszczykowski. W 24. minucie znakomicie na pole karne dośrodkował Piszczek, a uderzenie głową Shinji Kagawy sparował Christofer Heimeroth.
Borussia D. atakowała, jednak to zespół gości objął w tym meczu prowadzenie. Marco Reus w pełnym biegu minął Nevena Suboticia i z 18 metrów celnie przymierzył w samo okienko bramki Romana Weidenfellera. Gospodarze odpowiedzieli w doliczonym czasie pierwszej połowy. Podanie Mario Goetzego z rzutu rożnego wykorzystał umiejętną główką Subotić.
Zaledwie 18-letni reprezentant Niemiec popisał się kolejną asystą w 52. minucie, a tym razem Heimerotha do kapitulacji zmusił Kagawa. W ostatnim kwadransie „BVB” podwyższyło prowadzenie, a na listę strzelców wpisali się Kevin Grosskreutz oraz Barrios (wspaniałe, prostopadłe zagranie Antonio Da Silvy).
Po tym zwycięstwie (już dwunaste w tym sezonie) Borussia Dortmund ma na koncie 37 punktów i pewnie prowadzi w Bundeslidze.
Oby tak dalej panowie!