Dziś rozpoczęła się siódma kolejka Ligue 1. W najciekawszych meczach Auxerre pokonało Havre 3:0, a Caen wygrało również 3:0 z FC Nantes. W pozostałych pojedynkach Le Mans zremisowało z Olympique Marsylia 1:1, Lyon wygrał z Nancy, Sochaux zremisowało z FC Lorient 1:1, a Paris Saint-Germain uległo na Parc De Princes beniaminkowi z Grenoble 0:1.
Aj Auxerre – Havre AC 3:0
Auxerre zgodnie z przewidywaniami pokonało beniaminka Le Havre. Pierwszego gola dla Auxerre zdobył Adama Coulibaly w 27. minucie gry. Chwilę po rozpoczęciu drugiej części gry Ireneusz Jeleń wpisał się na listę strzelców. Havre nie potrafiło przełamać dobrej tego dnia defensywy gospodarzy. W 77. minucie boisko opuścił Jeleń. W 82. minucie wszedł na nie Dariusz Dudka. Trzy minuty po wejściu Dudki padł trzeci gol dla Auxerre. Tym razem Revault skapitulował po strzale Thomasa Khalenberga, który ustalił wynik spotkania. Dzięki temu zwycięstwu Auxerre awansowało na dziesiątą lokatę.
SM Caen – FC Nantes 3:0

Nie było także większej niespodzianki w tym meczu. Już w 2. minucie gry Caen objęło prowadzenie po strzale Savidana. Osiem minut później Caen zdobyło drugiego gola. Fahid Ben Khalfallah zdobył drugiego gola w tym sezonie. Gdy na zegarze minęła trzydziesta minuta meczu, kibice Caen uradowali się ponownie. Mózg drużyny, Benjamin Nivet, pokazał swoje nieprzeciętne umiejętności i Nantes przegrywało już różnicą trzech goli. Co najgorsze, nie prezentowali oni nic szczególnego. Gospodarze ich wypunktowali i zasłużenie schodzili na przerwę zadowoleni z wyczynu, jakiego dokonali. Po przerwie nic się już wielkiego nie zmieniło. Caen nie musiało tak bardzo atakować, a mimo to czyniło to z niezłym skutkiem. Kibice jednak goli już nie zobaczyli. Caen wygrało jak najbardziej zasłużenie i awansowało na trzecią pozycję w tabeli.
Le Mans – Olympique Marsylia 1:1
Przed tym meczem Le Mans wygrywało wszystkie spotkania na własnym stadionie. Podobnie miało stać się z OM, ponieważ rywale nigdy nie wygrali meczu w Ligue 1 z Le Mans na ich obiekcie. Początek spotkania zwiastował przez chwilę coś innego. W 7. minucie Marsylia wyszła na prowadzenie po strzale Hatema Ben Arfy. Trzy minuty później Le Mans odpowiedziało trafieniem Thorstena Helstada. Po tym golu obie drużyny starały się coś tworzyć. Mecz układał się tak, że jak jedna drużyna atakowała, to atakowała tylko przez pewien okres czasu. Druga się broniła i odwrotnie. Obie ekipy zamieniały się rolami, ale żadna z nich nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Tym samym Marsylia traci już coraz więcej punktów do prowadzącego Lyonu.










